Supermasywny i tajny. Satelita misji NROL-82 już na orbicie

27 kwietnia 2021, 20:34
02_external_websitebanner
Start rakiety Delta IV Heavy z misją NROL-82. Fot. United Launch Alliance [ulalaunch.com]

W poniedziałek 26 kwietnia nastąpiło udane wyniesienie na orbitę okołoziemską ciężkiego amerykańskiego satelity obserwacji Ziemi w ramach rządowej, chronionej misji NROL-82. Instrument kryjący się pod tą nazwą to militarny system teledetekcji o nieujawnionej specyfikacji technicznej, stworzony jednak na potrzeby narodowego biura rozpoznania NRO (National Reconnaissance Office). Choć trudno w tym przypadku o oficjalnie potwierdzone informacje, nieco wiedzy na temat przeznaczenia satelity i jego zdolności dostarczają parametry samej misji systemu nośnego oraz dociekania oparte na przebiegu wcześniejszych podobnych startów. Obraz, jaki się z nich wyłania, pozwala sobie wyobrazić, jak mogłoby wyglądać szpiegowskie zastosowanie teleskopu Hubble'a.

Rządowy amerykański satelita misji NROL-82 (USA 314) rozpoczął swój lot w przestrzeń pozaziemską krótko po godzinie 22.47 czasu polskiego (CEST - 13:47 czasu lokalnego, PDT), startując ze stanowiska SLC-6 w bazie Vandenberg. Operatorem misji było konsorcjum United Launch Alliance (ULA), które do wyniesienia ciężkiego instrumentu użyło rozbudowanego wariantu rakiety Delta IV (Heavy). Pomyślny wynik misji potwierdzono tuż po zakończeniu publicznej wideo-relacji z lotu, która trwała ze względów bezpieczeństwa narodowego tylko nieco ponad 7 minut, do momentu odsłonięcia zawartości ładunku.

W związku z utajnieniem specyfikacji misji, konkretne przeznaczenie i możliwości wyniesionego satelity nie są znane. Sądząc jednak po analizie zasobów użytych do wyniesienia misji oraz samej ścieżki wyniesienia (azymut południowo-zachodni), trajektoria docelowa to prawdopodobnie orbita polarna (w ścisłym przypadku, heliosynchroniczna), wykorzystywana często do rozmieszczania satelitów rozpoznania obrazowego. Użycie w trakcie tego niskiego wystrzelenia (orbita o możliwej wysokości między 400 a 800 km) systemu nośnego o tak dużym udźwigu i ładowności wskazuje na obiekt bardzo masywny - w zasięgu wspomnianych orbit rakieta Delta IV Heavy może zapewnić udźwig rzędu 20-24 ton.

Wobec powyższego sugeruje się, że lot NROL-82 objął nowego satelitę militarnej, wielogeneracyjnej sieci rozpoznania obrazowego KH-11 Kennen/Crystal. Początki rozpatrywanej tajnej konstelacji szpiegowskiej sięgają jeszcze 1976 roku, kiedy to wystrzelono pierwszy z jej obiektów. Uważa się, że KH-11 stanowiła pionierską w służbie USA sieć satelitów zwiadu optoelektronicznego, korzystającą jako pierwsza z cyfrowej technologii przesyłania danych obrazowych (wcześniejsze KH-8 Gambit-3 oraz KH-9 Hexagon korzystały jeszcze z metod analogowych - zobrazowania utrwalano na kliszach fotograficznych, dostarczanych na Ziemię w kapsułowych pojemnikach).

image
Rzuty ukazujące przekrojowy schemat konstrukcji przykładowego satelity serii KH-11 Kennen. Ilustracja: Giuseppe De Chiara 1968/Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

Według nieoficjalnych doniesień, współczesna generacja instrumentów Crystal to bardzo ciężkie obiekty przypominające bardziej teleskopy kosmiczne niż klasyczne satelity obserwacji Ziemi - na ich pokładzie mają być bowiem obecne zwierciadła o średnicy nawet 2,4 m, pozwalające na uzyskiwanie rozdzielczości przestrzennej rzędu co najmniej 15 cm. Ich masa szacowana jest pomiędzy 13,5 a nawet 19,6 tony. Ciekawostką jest to, że oprócz podobnej konstrukcji, satelity teledetekcyjne KH-11 Block 5 w transporcie naziemnym są przewożone w kontenerach podobnych do tych, jakie służyły do transportu Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Producentem satelitów tej konstrukcji jest koncern Lockheed Martin Space Systems (historycznie, Lockheed).

Zakładając prawdziwość przypuszczeń, bieżąca misja NROL-82 dotyczy dostarczenia 18. satelity serii KH-11 Block 5 (piątej generacji). Ta ostatnia odsłona ma obejmować maksymalnie dwa satelity (razem z wystrzelonym w styczniu 2019 roku satelitą KH-11_17 - misja NROL-71, również z użyciem rakiety Delta IV Heavy). Niemniej jednak, wobec wątpliwości związanych z wykorzystaną w tych lotach orbitą o nietypowym nachyleniu (niemal 74 stopni), nie wyklucza się, że mowa w tym przypadku o innego rodzaju konstrukcjach.

Niezawodne systemy wynoszenia rządowych ładunków

Delta IV Heavy wielokrotnie na przestrzeni lat obsługiwała misje kosmiczne wysokiego priorytetu dla Sił Powietrznych USA (obecnie przejęte przez US Space Force), NRO oraz NASA. Wśród ważniejszych misji obsłużonych z wykorzystaniem rakiety Delta IV Heavy był m.in. start prototypu kapsuły Orion (grudzień 2014 r.) oraz początek wyprawy sondy Parker Solar Probe. Sama ULA w całej swojej historii (datowanej od 2006 r.) przeprowadziła już 143 starty, szczycąc się 100-procentową skutecznością - choć należy zauważyć, że co najmniej dwa z tych odpaleń nie były zaliczone jako w pełni udane wystrzelenia (niemniej jednak satelity ostatecznie trafiły na wyznaczone orbity).

Jedna z takich misji przypadła na 15 lipca 2007 roku, gdy doszło do przedwczesnego wyłączenia górnego segmentu rakiety Atlas V w wariancie 401 - satelitę (NRO L-30) umieszczono wówczas na orbicie niższej od zakładanej, ale jego własny napęd zdołał zrekompensować zaistniały "niedolot". Inny podobny przypadek miał miejsce w marcu 2016 roku, gdy Atlas V 401 doświadczył przedwczesnego przerwania pracy segmentu głównego, co jednak udało się odrobić dłuższą pracą stopnia górnego (Centaur).

Obecnie zrealizowany start był 42. odpaleniem rakiety Delta IV do lotu kosmicznego, przy czym dopiero 13. w konfiguracji Heavy (z czego 12 w pełni udanych). Jednocześnie, bieżąca misja była 31. startem ULA z rządowym ładunkiem na potrzeby NRO.

Konfiguracja Delta IV Heavy (obecnie jest to zmodyfikowana wersja) składa się z trzech sprzężonych, jednakowych segmentów głównych pojedynczej Delty IV, z których każdy napędzany jest silnikiem Aerojet Rocketdyne RS-68A na mieszankę ciekły wodór/ciekły tlen. Drugi stopień to jest z kolei napędzany kriogenicznym silnikiem AR RL10B-2 (na ciekły wodór/ciekły tlen).

Następnym w kolejności oczekiwanym startem ULA jest rządowa misja z satelitą systemu wczesnego ostrzegania Space Based Infrared System (SBIRS) GEO Flight 5 - zleceniodawcą misji są Siły Kosmiczne USA. Start zaplanowano na 17 maja 2021 r. - nastąpić ma z bazy Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych, Cape Canaveral na Florydzie.


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Fan club onuc
czwartek, 29 kwietnia 2021, 15:40

Rosjanie potwierdzaja 80 % elektroniki w ich satelitach Pochodzi z zachodo

czwartek, 29 kwietnia 2021, 18:36

Chyba z Azji tak jak i reszta światowej elektroniki.

czwartek, 29 kwietnia 2021, 20:36

Jednak ta najlepsza elektronika jeśli chodzi o procesory pochodzi z USA. Potem Japonia.

Davien
czwartek, 29 kwietnia 2021, 20:06

Dokładnie to kupowani np od Thalesa i to do swoich satelitów komunikacyjnych:)

gnago
czwartek, 29 kwietnia 2021, 15:32

Ploty lepiej poinformowanych twierdzą że teleskop Hubble'a to był satelita rozpoznania poprzedniej generacji. A że z defektem to przekazany cywilom z NASA

piątek, 30 kwietnia 2021, 00:35

Ploty z tego samego źródła co lampowa rosyjska elektronika odporna na emp ( które nie wiadomo przez co generowane...)

Viktor
środa, 28 kwietnia 2021, 17:37

Teleskop ziemi w podczerwieni a będą takie jeszcze 2

rED
środa, 28 kwietnia 2021, 23:07

Wszystko to nie ma znaczenia i tak Gagarin był pierwszy.

Davien
sobota, 1 maja 2021, 12:01

Ano był pierwszy . Tyle ze zeby wyprzedzić USA posłali go w przerobionym satelicie zwiadu optycznego z serii Zenit . Do tego Gagarin nie wyladował w Wostoku-1 z powrotem na Ziemi ale został katapultowany w atmosferze i ladował na spadochronie bo ne było mozliwości bezpiecnego ladowania w kapsule.

Wania
piątek, 30 kwietnia 2021, 10:39

Amerykanie powtórzyli ten wyczyn Rosjan. A potem wylądowali na księżycu czego Rosjanie nie byli w stanie dokonać do dzisiaj. Za dwa lata znowu tam wylądują czym zaorzą Rosjan do końca. Rosji pozostają stareńkie rakiety z czasów ZSRR, gdy całe RWPG pracowało na ich sukces. Teraz widzimy upadek rosyjskiego przemysłu kosmicznego i rozkradanie ostatnich ochłapów.

piątek, 30 kwietnia 2021, 00:36

....i leciał jak Łajka, bezczynnie nie mając na nic wpływu.

Bania
czwartek, 29 kwietnia 2021, 16:03

Podobno niekoniecznie.Na pewno był pierwszym któremu..udało się wrócić.

Andrettoni
czwartek, 29 kwietnia 2021, 23:32

Amerykanie nie byli na Księżycu, a między ludźmi mieszkają Reptilioni. Masz rację, też to czytałem.

Tweets Space24