- WIADOMOŚCI
Rosyjska odpowiedź na Starlink trafiła na orbitę
Rosjanie przeprowadzili niezapowiedziany wcześniej start rakiety Sojuz 2.1b. Na orbitę okołoziemską trafiły nowe satelity zapewniające dostęp do internetu.
Sojuz 2.1b poderwał się do lotu 23 marca 2026 roku czasu polskiego z kosmodromu w Plesiecku. Wbrew zwyczajowi ani rosyjski resort obrony, ani państwowa agencja kosmiczna Roskosmos nie poinformowały o planowanej misji.
Podejrzenia mogły wzbudzać ostrzeżenia wydawane przez władze państwowe dotyczące żeglugi oraz wcześniejsze zapowiedzi dotyczące przesunięcia wystrzelenia satelitów Rassvet z końcówki 2025 roku na pierwszy kwartał 2026. Pierwsze informacje pochodziły z relacji świadków z pobliskich miejscowości, a następnie zostały nagłośnione przez media.
Bureau 1440 shows footage of separation of 16 Rassvet satellites from Soyuz's third stage pic.twitter.com/jhe2krZ1kA
— afec7032 🇷🇺 (@robert_savitsky) March 24, 2026
Rosja chce zbudować konstelację 900 satelitów
W owiewce rakiety znalazło się 16 satelitów Rassvet zapewniających dostęp do internetu. Jednostki trafiły na niską orbitę okołoziemską około 300 km nad Ziemią, a za ich projektem stoi moskiewskie Biuro 1440. W maju 2025 roku szef agencji Roskosmos, Dmitrij Bakanow, mówił o projekcie nowej konstelacji satelitów jako o „odpowiedzi na Starlink”.
Jak podaje portal Space Voyaging, pierwsze 80-kilogramowe satelity zostały wysłane na orbitę w czerwcu 2023 roku, a trzy miesiące później Biuro 1440 poinformowało o nawiązaniu połączenia internetowego poprzez satelitę. W 2024 roku rakieta Sojuz 2.1b wyniosła na orbitę trzy satelity wyposażone w technologię łączności 5G NTN (Non-Terrestrial-Network).
Latem Bakanow zapowiedział, że proces wynoszenia pierwszych 300 satelitów rozpocznie się na przełomie 2025 i 2026 roku, ale linia produkcyjna znalazła się w kryzysie. Z pewnością wpływ na obecny stan rosyjskiego sektora kosmicznego ma jego odcięcie od zachodnich komponentów i współpracy, a sankcje dodatkowo pogarszają sytuację.
„Szerszym celem strategicznym pozostaje rozmieszczenie konstelacji 900 satelitów do 2035 r. (…)” - opisuje portal SmallSat News.
Łączność dla dronów na wojnie
Przypomnijmy, że łączność satelitarna jest kluczowa dla wykorzystania systemów bezzałogowych w trwającej wojnie w Ukrainie. Do sterowania dronami Rosjanie wykorzystywali system Starlink, ale spotkało się to z reakcją firmy SpaceX, która odpowiada za budowę sieci w kosmosie. We współpracy z Ministerstwem Obrony Ukrainy udało się zablokować dostęp Rosjanom, którzy zostali zmuszeni do szukania alternatywy.
Konstelacja Rassvet może okazać się wsparciem dla agresora, ale wymaga wzbogacenia o kolejne jednostki, co jest uzależnione od mocy produkcyjnych i dostępności rakiet nośnych. Osiągnięcie minimalnej liczby satelitów może jednak okazać się trudne ze względu na wspomniane problemy krajowego sektora kosmicznego.
