Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosyjska odpowiedź na Starlink trafiła na orbitę

Rosjanie przeprowadzili niezapowiedziany wcześniej start rakiety Sojuz 2.1b. Na orbitę okołoziemską trafiły nowe satelity zapewniające dostęp do internetu.

Fot. mil.ru
W maju 2025 roku szef agencji Roskosmos, Dmitrij Bakanow, mówił o projekcie nowej konstelacji satelitów jako o „odpowiedzi na Starlink”.

Sojuz 2.1b poderwał się do lotu 23 marca 2026 roku czasu polskiego z kosmodromu w Plesiecku. Wbrew zwyczajowi ani rosyjski resort obrony, ani państwowa agencja kosmiczna Roskosmos nie poinformowały o planowanej misji.

Podejrzenia mogły wzbudzać ostrzeżenia wydawane przez władze państwowe dotyczące żeglugi oraz wcześniejsze zapowiedzi dotyczące przesunięcia wystrzelenia satelitów Rassvet z końcówki 2025 roku na pierwszy kwartał 2026. Pierwsze informacje pochodziły z relacji świadków z pobliskich miejscowości, a następnie zostały nagłośnione przez media.

Reklama

Rosja chce zbudować konstelację 900 satelitów

W owiewce rakiety znalazło się 16 satelitów Rassvet zapewniających dostęp do internetu. Jednostki trafiły na niską orbitę okołoziemską około 300 km nad Ziemią, a za ich projektem stoi moskiewskie Biuro 1440. W maju 2025 roku szef agencji Roskosmos, Dmitrij Bakanow, mówił o projekcie nowej konstelacji satelitów jako o „odpowiedzi na Starlink”.

Jak podaje portal Space Voyaging, pierwsze 80-kilogramowe satelity zostały wysłane na orbitę w czerwcu 2023 roku, a trzy miesiące później Biuro 1440 poinformowało o nawiązaniu połączenia internetowego poprzez satelitę. W 2024 roku rakieta Sojuz 2.1b wyniosła na orbitę trzy satelity wyposażone w technologię łączności 5G NTN (Non-Terrestrial-Network).

Latem Bakanow zapowiedział, że proces wynoszenia pierwszych 300 satelitów rozpocznie się na przełomie 2025 i 2026 roku, ale linia produkcyjna znalazła się w kryzysie. Z pewnością wpływ na obecny stan rosyjskiego sektora kosmicznego ma jego odcięcie od zachodnich komponentów i współpracy, a sankcje dodatkowo pogarszają sytuację.

„Szerszym celem strategicznym pozostaje rozmieszczenie konstelacji 900 satelitów do 2035 r. (…)” - opisuje portal SmallSat News.

Reklama

Łączność dla dronów na wojnie

Przypomnijmy, że łączność satelitarna jest kluczowa dla wykorzystania systemów bezzałogowych w trwającej wojnie w Ukrainie. Do sterowania dronami Rosjanie wykorzystywali system Starlink, ale spotkało się to z reakcją firmy SpaceX, która odpowiada za budowę sieci w kosmosie. We współpracy z Ministerstwem Obrony Ukrainy udało się zablokować dostęp Rosjanom, którzy zostali zmuszeni do szukania alternatywy.

Konstelacja Rassvet może okazać się wsparciem dla agresora, ale wymaga wzbogacenia o kolejne jednostki, co jest uzależnione od mocy produkcyjnych i dostępności rakiet nośnych. Osiągnięcie minimalnej liczby satelitów może jednak okazać się trudne ze względu na wspomniane problemy krajowego sektora kosmicznego.

Reklama