Pierwsze chińskie lądowanie na Marsie. Z łazikiem na pokładzie

15 maja 2021, 13:24
olkkl
Ilustracja: China National Space Administration (CNSA) via Wikipedia [CC BY-SA 4.0]

Trwa pierwsza w pełni chińska bezzałogowa misja marsjańska (Tianwen-1), która w lutym tego roku pozwoliła już Państwu Środka umieścić sondę kosmiczną na orbicie Czerwonej Planety. Nad ranem 15 maja br. nastąpił kolejny moment kluczowy dla jej dalszego przebiegu - umieszczenie systemu lądownika wraz z robotycznym łazikiem na powierzchni Marsa. Manewr okazał się udany, oznaczając tym samym, że Chiny stały się trzecim państwem w historii, którego urządzenie dokonało tam miękkiego lądowania (i zarazem jedynym, które doprowadziło do tego w pierwszej próbie).

Chińska sonda Tianwen-1 umieściła na Marsie lądownik z łazikiem o nazwie Zhurong - system osiadł zgodnie z planem na tamtejszej równinie Utopia Planitia, leżącej na północnej półkuli Czerwonej Planety. Udane przeprowadzenie lądowania i odbiór sygnału z powierzchni potwierdziła odpowiadająca za realizację misji Tianwen-1 chińska agencja kosmiczna CNSA. Informacją podzielono się najpierw za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Chiny stały się tym samym trzecim państwem świata, którego sprzęt dokonał miękkiego lądowania na powierzchni Marsa - po Stanach Zjednoczonych (wielokrotnie) i Związku Radzieckim (misja Mars 3 z 1971 roku, która wprawdzie umieściła lądownik na planecie, lecz po 20 sekundach transmisji pierwszych danych system zamilkł). Co więcej, to pierwszy przypadek, gdy w trakcie debiutanckiej misji udało się za jednym zamachem doprowadzić do umieszczenia sondy na orbicie Marsa, a także lądownika i łazika badawczego na samej powierzchni planety.

Chiński system misji Tianwen-1 został wysłany w kosmos blisko rok temu z wykorzystaniem rakiety Chang Zheng 5 (pol. Długi Marsz 5) - wystrzelenie nastąpiło 23 lipca 2020 r. z kosmodromu Wenchang. Mniej więcej w tym samym czasie startowały też misje amerykańska (Perseverance) oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich (orbiter al-Amal).

Łazik Zhurong, nazwany tak na cześć bóstwa ognia ze starożytnej chińskiej mitologii, jest zasilany energią słoneczną, ma sześć kół, 1,85 metra wysokości i waży 240 kilogramów. Jego zadaniem jest przemierzać Czerwoną Planetę przez około trzy miesiące, zbierając i analizując próbki skał. Może się poruszać z prędkością blisko 200 metrów na godzinę.

W ciągu następnych kilku dni, jeśli wszystkie systemy pozostaną sprawne, łazik wyczepi się z segmentu lądownika i rozpocznie eksplorację. Zhurong będzie prowadził badania naukowe przy pomocy sześciu instrumentów - wśród nich są: kamery - wielozakresowa (badawcza) i nawigacyjna (podglądu topografii), georadar (Ground-Penetrating Radar - GPR), miernik składu chemicznego gruntu, magnetometr, a także system pomiarów meteorologicznych.

Sam lądownik nie spełnia funkcji badawczych - służył przede wszystkim jako platforma transportowo-ochronna umożliwiająca bezpieczne dowiezienie łazika na powierzchnię Marsa. O tym, że nie było to proste zadanie świadczą liczne przykłady z przeszłości - kilka prób lądowania na Marsie dokonywanych przez USA, Rosję i państwa europejskie kończyło się niepowodzeniem (także w ostatnich latach - przykładowo, lądownik Schaparelli misji ExoMars i jego nieudane lądowanie w październiku 2016 roku). Najnowsza pomyślna próba miała miejsce w lutym tego roku, gdy amerykańska agencja kosmiczna NASA umieściła na powierzchni Marsa system łazika Perseverance.

Misja Tianwen-1 uznawana jest za przykład rosnących ambicji kosmicznych Pekinu. Chiny wysłały również niedawno na okołoziemską orbitę kluczowy element budowanej własnej stacji kosmicznej i planują budowę – wspólnie z Rosją – stacji badawczej na Księżycu.

Źródło: CNSA/PAP/AFP


image
Z oferty Sklepu Defence24.pl

 

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
kowalsky
niedziela, 16 maja 2021, 16:10

Jest to też sukces chińskiego wywiadu który ściągnął do Chin speca od misji marsjańskich pracującego od lat w NASA. Był to oczywiście naukowiec "ichniejszego" pochodzenia który nie wrócił pewnego razu z "wizyty u krewnych".

Jaro
niedziela, 16 maja 2021, 15:41

Trzeba przyznać że jest to bardzo duży sukces Chińczyków którzy samodzielnie tego dokonali, bo przecież zachód ich nie zaprasza do współpracy. A twierdzenie że ukradli, skopiowali i już, jest na poziomie piaskownicy.

GarscPrawdy
wtorek, 18 maja 2021, 15:35

Oczywiscie ze tak - to bardzo duzy sukces Chinczykow . Skopiowali , ukradli itp - i co z tego nawet gdyby ... ? Gdyby nie mieli wlasnego potencjalu , technologii ,ambicji , determinacji w dzialaniu to nigdy by sie niez nalezli tam gdzie sa i jeszcze beda , bez wzgledu na cala reszte .

kowalsky
środa, 19 maja 2021, 09:36

Z punktu widzenia kraju który nawet jak pozyska jakieś tajne technologie dalej jest bezsilny bo nie umie ich wdrożyć masz całkowitą rację. Zachód w pogoni za zyskiem i produkcyjnym semi-niewolnictwem zbudował sobie technologicznego giganta dla którego stał się tylko konsumentem jego wdrożeń.

veritas
wtorek, 18 maja 2021, 12:19

A na czym opierasz twierdzenie że nie ukradli? Kwestionujesz fakt, że kradli całe dziesięciolecia?

kowalsky
poniedziałek, 17 maja 2021, 12:09

Oglądaj czasami Discovery. Był wywiad z agentem FBI który był w grupie zatrzymującej na lotnisku żonę naukowca o którym wspomniałem. Miała przy sobie dyski twarde i pendrive które mąż w pośpiechu "zapomniał" wziąć ze sobą do Chin. Przeczytaj o 2-krotnej blokadzie informatycznej Los Alamos z którego to ośrodka wyciekały do Chin terabajty danych a potem mów o "piaskownicy". Nieznajomość pewnych faktów nie uprawnia do ferowania wyroków.

DelikatniePL
niedziela, 16 maja 2021, 00:34

Nam by się przydała "technologia" kopiowania. Ba - NA TO i Unia nie pozwala iść na skróty takim drugorzędnym partnerom - co prawda, nie zwalifikowali do tych gorzej "rozwiniętych" - to już postęp.

odp.
sobota, 15 maja 2021, 18:10

Mars jest sąsiadem i nawet najwolniejsza podróż zajmuje tyle co ciąża; główny sprawdzian techniczny i biologiczny ludzkości dalej gdzie

niedziela, 16 maja 2021, 22:26

Bez sensu

123 abc
sobota, 15 maja 2021, 21:42

Na razie niewykonalne. Promieniowanie kosmiczne ( głównie Słońca ) zniszczy DNA astronautów w takim czasie . Na początek wylądujmy na Księżycu i zbudujmy 4 bazy co 90 stopni wokół bieguna Księżyca, aby chronili się w cieniu przed zabójczym promieniowaniem Słońca ( w nocy księżycowej ) .

Olgino
sobota, 15 maja 2021, 16:34

Rosja jest już jeno cieniem ZSRR który z roku na rok blaknie...

Musti
niedziela, 16 maja 2021, 19:15

Chińczycy wykupią technologię i będą kontynuować ich programy

wtorek, 18 maja 2021, 12:20

Jakie programy? Stacji orbitalnej Mir?

Patriota
niedziela, 16 maja 2021, 18:54

Masz rację haha ten cień ma taką technologie że Amerykanie mogą mu naskać .Musisz być bardziej otwarty na świat i czytaj różne wiadomości z różnych regionów świata .TV to nie pępek świata

smutek
wtorek, 18 maja 2021, 12:23

Internet to pępek świata? Jaką ten cień ma technologię? Sondy na Marsa nie potrafi wysłać, a Mars to nie jest najdajsze miejsce eksplorowane przez ludzkość (no jakoś się tak złożyło, że ludzkość postaci NASA/ESA)..

Olgino
poniedziałek, 17 maja 2021, 15:01

No dobrze to opisz mi te ostatnie misje i sondy rosyjskie może Rosja ma jakieś działające teleskopy na orbicie (USA ma i 5). No zadziw mnie.

Davien
niedziela, 16 maja 2021, 22:39

Ten ciń ma taką technologie z jakeij USA zrezygnowało dekady temu bo uznali ja za całkowicie przestarzała:)) Zwykła prywatna firma wymiata Roskosmos z przestzreni kosmicznej

Tweets Space24