Z pokładu drona na orbitę. USAF inwestuje w śmiałą koncepcję systemu nośnego

5 listopada 2019, 17:39
vhwcr8j2ufea5dhzmyicct84qiwv34hp
Ilustracja: Aevum [aevumspace.com]

Młoda amerykańska firma Aevum staje się w szybkim tempie jednym z najdynamiczniej wschodzących start-upów na rynku technologii kosmicznych w Stanach Zjednoczonych. Mało znana wcześniej spółka skupiła na sobie uwagę Sił Powietrznych USA, poszukujących zastępczego wykonawcy zamówienia na obsługę startu lekkiej rządowej misji kosmicznej ASLON-45 - w miejsce podupadłej firmy Vector Launch. Nowy operator chce działać w oparciu o niecodzienną koncepcję wynoszenia lekkich rakiet na niską orbitę okołoziemską z pokładu bezzałogowego statku powietrznego.

Działająca w stanie Alabama firma Aevum została wskazana przez przedstawicielstwo Sił Powietrznych USA do roli zastępczego wykonawcy zamówienia obejmującego obsługę wystrzelenia rządowej misji kosmicznej Agile Small Launch Operational Normalizer (ASLON)-45. Kontrakt ten, wyceniony na 4,9 mln USD, umożliwi postęp eksperymentalnego programu realizowanego przez ośrodek Space and Missile Systems Center w bazie sił powietrznych Kirtland w stanie Nowy Meksyk. Misja ASLON-45, zaplanowana na trzeci kwartał 2021 roku, ma umieścić na niskiej orbicie okołoziemskiej wiele pomniejszych militarnych mikrosatelitów (w formacie Cubesat-3U), wraz z kilkoma nieco większymi nanoobiektami.

Wybór firmy Aevum jako wykonawcy tego zamówienia US Air Force to w dużej mierze skutek perturbacji, do jakich doszło w obliczu załamania się działalności firmy Vector Launch, będącej pierwotnym adresatem tej konkretnej umowy. Wcześniejszy zwycięzca procedury zakomunikował zapaść finansową w sierpniu tego roku, zaledwie kilka dni po uzyskaniu wartego 3,4 mln USD kontraktu. Dwa tygodnie później – 26 sierpnia br. – przechodząca kryzys firma zrzekła się zobowiązania do realizacji umowy, co skłoniło US Air Force do zawarcia w to miejsce alternatywnego zobowiązania na nową kwotę, właśnie z firmą Aevum.

Start-up ten, działający w Huntsville w Alabamie, zasłynął zaledwie kilka tygodni wcześniej projektem systemu wynoszenia ładunków kosmicznych, bazującym na wystrzeliwanej z drona lekkiej rakiecie kosmicznej. W tym krótkim czasie spółka awansowała z poziomu zalążkowego projektu nagrodzonego grantem na badania w wysokości 50 000 USD na wykonawcę kilkumilionowego rządowego zamówienia rozwojowego w aspekcie rozbudowy innowacyjnej bazy technologicznej. Co więcej, 10 października Aevum został oficjalnie zakwalifikowany do grona ośmiu kandydatów na długoterminowych dostawców usług startowych przez Siły Powietrzne USA ubiegających się o udział w puli aż 986 mln USD w przedmiocie małych i średnich misji startowych rozpisanych na kolejne 9 lat.

image
Ilustracja: Aevum

 

Przed tą falą zwycięstw Aevum było w dużej mierze nieznane, deklarując jedynie posiadanie koncepcji i zasobów do jej przyszłej realizacji, w tym rozpisanego autorskiego oprogramowania. Firmie brakowało jednak środków na urzeczywistnienie założeń przetestowania prototypu. Działający od trzech lat start-up miał nadzieję, że kontrakt badawczy Small Business Innovation Research (SBIR) o wartości 50 000 USD, który otrzymał na początku sierpnia, posłuży jako odskocznia do wyższych celów. Okazuje się, że nie musiał długo czekać na potwierdzenie swoich oczekiwań.

Aevum opracowuje bezzałogowy lotniczy system wynoszenia, którego zasadniczą częścią jest odrzutowy dron o nazwie Ravn X. Jego zadaniem ma być wynoszenie na pułap startowy dwustopniowej rakiety jednorazowego użytku, działającej na paliwo ciekłe. Ravn X ma być zdolny do przenoszenia co najmniej 100 kg na 500-kilometrową orbitę heliosynchroniczną (lub cięższe ładunki na niższe wysokości).

Zgodnie z kontraktem misji ASLON-45 pierwszy start pojazdu Ravn X z rakietą kosmiczną powinien nastąpić prze 1 października 2021 roku. Przedstawiciele Aevum nie wykluczają jednak, że taki debiut nastąpi wcześniej w ramach zamówienia ze strony innych potencjalnych klientów.

Space24
Space24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Salami
sobota, 9 listopada 2019, 21:14

Mam take rakiete w piwnicy

Karkses
środa, 6 listopada 2019, 23:26

Dokładnie tak chociażby Virgin Galactic korzysta z podobnej koncepcji do wynoszenia swoich rakiet. Jedyna różnica jest taka, że tutaj mamy do czynienia z dronem

Adam S.
środa, 6 listopada 2019, 14:23

Dlaczego "niecodzienna" koncepcja? Pomysł, aby w pierwszej fazie lotu wykorzystać siłę nośną skrzydeł samolotu i tlen atmosferyczny jako utleniacz - jest stary jak koncepcja promu kosmicznego. Za nowość można uznać jedynie zastosowanie samolotu bezzałogowego.