Reklama

Kosmiczne śmieci

Europejska technologia rozwiąże problem kosmicznych śmieci?

Autor. ESA

Kosmiczne śmieci to obecnie jeden z największych problemów, który jest poruszany przez naukowców i władze z całego świata. Tego wyzwania podjęła się również Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), która w ramach misji ClearSpace-1 ma zamiar opracować kosmiczną „śmieciarkę”, która miałaby pomóc w usuwaniu z orbity kosmicznych szczątków. Warto odnotować, że w misji znajdziemy polski akcent w postaci udziału Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Reklama

Wiele instytucji sektora kosmicznego skupia swoją uwagę na rozwiązaniu problemu śmieci kosmicznych. Kwestia ta jest kluczowa nie tylko z powodu zapychania orbity okołoziemskiej nieczynnymi obiektami, ale również ze względów bezpieczeństwa dla ludzkości na Ziemi. Opracowanie technologii zdolnej do podjęcia czynności "oczyszczania" orbity to duże wyzwanie dla naukowców, natomiast jednym z rozwiązań może być misja Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) o nazwie ClearSpace-1.

Reklama
Reklama

Projekt Europejskiej Agencji Kosmicznej o nazwie ClearSpace-1, lub inaczej "chaser" został ogłoszony w ramach podpisanej umowy ze szwajcarską firmą Clear Space, która została założona przez zespół naukowców z Politechniki Federalnej w Lozannie. Umowa o wartości 86 mln EUR zakłada opracowanie czteroramiennego robota, który w ramach misji testowej podejmie się przechwycenia znajdującego się na niskiej orbicie okołoziemskiej adaptera ładunku Vespa. Urządzenie znalazło się w przestrzeni kosmicznej w wyniku startu systemu nośnego Vega w 2013 r i wyniesieniu na orbitę satelity Proba-V. Po przechwyceniu celu ClearSpace-1 oraz adapter zostaną zdeorbitowane, aby następnie spalić się w atmosferze.

Autor. ESA

Czytaj też

Vespa został obrany za cel misji testowej z uwagi na stosunkowo prosty kształt, mocną konstrukcję i wielkość adaptera, która jest porównywalna do małego satelity. Według informacji podanych przez Europejską Agencję Kosmiczną, adapter waży około 100 kg. Udana misja testowa "chasera" może stanowić początek opracowywania innych urządzeń o podobnym wykorzystaniu i przechwytywaniu większych śmieci kosmicznych. Omawiana misja ClearSpace-1 jest częścią programu Active Debris Removal/In-Orbit Servicing (ADRIOS), czyli innowacyjnego przedsięwzięcia, którego celem jest usuwanie kosmicznego gruzu, stymulując przy tym sektor komercyjny, który opracowuje odpowiednie do tego celu instrumenty.

W misji możemy zauważyć również polski akcent, bowiem bezpośrednio w prace testowe zaangażowane jest Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN). W jednym z wywiadów dla PAP, uczestnik projektu inż. Jędrzej Baran, powiedział, że udział ten polega na uczestnictwie w ziemskich testach projektowanej przez Szwajcarów technologii. Przeprowadzane są m. in. testy częściowe sprawdzające zachowanie projektowanego urządzenia pod wpływem konkretnego aspektu środowiska kosmicznego - na przykład w komorze termiczno-próżniowej czy w warunkach spadku swobodnego. Inżynier dodał, że projekt wciąż ewoluuje, a zatem w przyszłości można spodziewać się kolejnych zadań.

Czytaj też

W ostatnich latach problematyka kosmicznych śmieci szczególnie przybrała na znaczeniu, a jednym z powodów jest wydarzenie z maja 2020 r., kiedy 18-tonowy rdzeń chińskiej rakiety Długi Marsz 5B w niekontrolowany sposób wszedł w atmosferę z orbity po tym, jak został użyty do wystrzelenia bezzałogowej eksperymentalnej kapsuły. "Gruz" z korpusu rakiety uderzył w dwie wioski na Wybrzeżu Kości Słoniowej, powodując uszkodzenia kilku budynków.

Rok później kolejny, 18-tonowy rdzeń rakiety Długi Marsz 5B wszedł w sposób niekontrolowany w atmosferę - po tym, jak został użyty do wystrzelenia części nowej chińskiej stacji kosmicznej Tiangong na niską orbitę okołoziemską. Tym razem szczątki uderzyły w Ocean Indyjski. Te dwie części rakiet były najcięższymi obiektami, które w niekontrolowany sposób ponownie wkroczyły do atmosfery – od czasu wypadku radzieckiej stacji kosmicznej Salut-7 w 1991 r., której części spadły na terenie Argentyny i Chile.

Czytaj też

Komentarze