- WIADOMOŚCI
Rosyjski satelita rozpadł się na orbicie
Z najnowszych informacji wynika, że rosyjski satelita Olymp-1 (NORAD 40258) rozpadł się na orbicie okołoziemskiej. Sytuacja pokazuje, że coraz większa liczba urządzeń na orbicie zwiększa ryzyko kolizji, nawet w rejonach dotąd uznawanych za względnie bezpieczne.
Zdarzenie zostało zarejestrowane 30 stycznia br. przez instrumenty optyczne szwajcarskiej firmy s2A systems, specjalizującej się w monitorowaniu przestrzeni okołoziemskiej. Jednostka rozpadła się, gdy znajdowała się na tzw. orbicie cmentarnej, a więc kilkaset kilometrów powyżej orbity geostacjonarnej (GEO). Poniżej znajduje się nagranie z obserwacji.
A short time lapse of the fragmentation event on LUCH (OLYMP) #40258 that took place today, 2026-01-30 from 06:09:03.486 UTC. pic.twitter.com/0bwbNvlnCL
— s2a systems (@s2a_systems) January 30, 2026
Możemy zaobserwować, że satelita w pewnym momencie zaczyna rotować, a następnie dochodzi do dezintegracji, co skutkuje pojawieniem się wielu odłamków. Znany analityk, Jonathan McDowell, wskazał, że najbardziej prawdopodobną przyczyną dezintegracji mogło być trafienie satelity przez inny kosmiczny śmieć (ang. space debris), gdyż wewnętrzne źródła energii, takie jak paliwo czy akumulatory, powinny zostać rozładowane i zabezpieczone podczas procesu dezaktywacji satelity.
Satelita Olymp-1 został wyniesiony na orbitę okołoziemską w 2014 r. Początkowo był opisywany jako cywilny satelita przekaźnikowy, jednak z czasem zauważono jego wojskowe cechy. Z dostępnych informacji wynika, że przez lata był on wykorzystywany do bliskiej obserwacji i inspekcji innych statków kosmicznych na orbicie geostacjonarnej.
Olymp-1 zakończył służbę operacyjną w październiku 2025 r. i został wówczas przeniesiony na tzw. orbitę cmentarną. Jest to standardowa procedura, której celem jest ograniczenie ryzyka kolizji z aktywnymi satelitami na orbicie. Warto zauważyć, że Rosja dysponuje obecnie drugim, aktywnym satelitą tego typu. Olymp-2 trafił na orbitę w 2023 r.
Choć nie można całkowicie wykluczyć niedociągnięć po stronie Rosji w zakresie procedur bezpiecznego wycofania satelity z eksploatacji, sama możliwość kolizji na tak wysokiej orbicie rodzi pytania o rzeczywistą skalę zanieczyszczenia przestrzeni kosmicznej, w tym przypadku w rejonie orbity GEO. Sytuacja pokazuje, że coraz większa liczba urządzeń na orbicie zwiększa ryzyko kolizji, nawet w rejonach dotąd uznawanych za względnie bezpieczne.
Większość kosmicznych śmieci charakteryzuje się relatywnie niewielkimi rozmiarami. Niektóre z nich osiągają wartości poniżej jednego centymetra. Jednakże wszystkie z nich stanowią potencjalne zagrożenie dla funkcjonujących satelitów, a także Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ang. International Space Station – ISS) i chińskiej stacji Tiangong, ponieważ przemieszczają się z bardzo dużymi prędkościami.
Źródło: Space.com; Space24.pl

