Reklama
  • WIADOMOŚCI

Vulcan wraca do gry. Kluczowa misja dla wojska USA

Firma United Launch Alliance (ULA) zapowiedziała kolejny lot systemu nośnego Vulcan Centaur. Pierwsza misja w 2026 r. zostanie wykonana na potrzeby amerykańskich sił kosmicznych.

Grafika zapowiadająca misję USSF-87.
Grafika zapowiadająca misję USSF-87.
Autor. United Launch Alliance

Misja o oznaczeniu USSF-87 wystartuje 2 lutego br. Będzie to czwarty lot Vulcana w historii i jednocześnie druga misja w ramach programu NSSL (National Security Space Launch). Jest to program rządowy, który umożliwia nabywanie usług startowych, mających na celu zapewnienie stałego dostępu do przestrzeni kosmicznej dla krytycznych misji bezpieczeństwa narodowego.

Reklama

W ramach misji USSF-87 na orbitę geostacjonarną (GEO) trafią dwa satelity optyczne programu GSSAP (Geosynchronous Space Situational Awareness Program), zbudowane przez firmę Northrop Grumman. Jednostki GSSAP-7 i GSSAP-8 będą odpowiedzialne za śledzenie oraz szczegółową charakterystykę obiektów kosmicznych operujących na orbicie GEO, a także za wsparcie działań związanych z zapobieganiem kolizjom w przestrzeni kosmicznej.

Start zostanie przeprowadzony z wykorzystaniem rakiety Vulcan w konfiguracji VC4S, a więc wyposażonej w cztery silniki boczne na paliwo stałe. Vulcan Centaur to dwustopniowy system nośny posiadający 61,6 m wysokości (lub około 67 m z owiewką Long) oraz 5,4 m średnicy. W dolnym stopniu systemu znajdują się dwa silniki BE-4, opracowane przez Blue Origin, napędzane ciekłym metanem i ciekłym tlenem.

United Launch Alliance, Vulcan Centaur, rakieta, USA, Stany Zjednoczone
Start rakiety Vulcan Centaur z wojskową misją USSF-106.
Autor. United Launch Alliance

Do segmentu doczepione są boostery GEM 63XL produkcji Northrop Grumman na paliwo stałe. Górny stopień to wykonany ze stali nierdzewnej Centaur V z dwoma silnikami RL10C na materiał pędny ciekły wodór i ciekły tlen.

Vulcan Centaur zaliczył swój debiut na początku 2024 r. Wejście do służby wojskowej wiązało się z opóźnieniem, wynikającym m.in. z problemów z silnikami BE-4 oraz wymagań certyfikacyjnych Sił Kosmicznych. Finalnie pierwsza misja dla USSF została przeprowadzona w sierpniu ubiegłego roku. W ramach tej misji na orbitę trafił eksperymentalny satelita NTS-3.

Reklama

Siły Kosmiczne USA nie ukrywają, że oczekują od ULA zwiększenia częstotliwości lotów. Przedstawiciele USSF, w tym gen. dyw. Stephen Purdy, odpowiedzialny za zakupy sił kosmicznych, zwracają uwagę na to, że dotychczasowe opóźnienia Vulcana negatywnie wpłynęły na realizację już kilku kluczowych misji wojskowych.

Eksperci są pewni, że ULA z czasem upora się z zaległościami w programie NSSL, jednak na ten moment trudno oszacować, kiedy rakieta Vulcan osiągnie stałe tempo operacyjne. Z informacji przekazanych przez amerykańskie media branżowe wynika, że firma ostatnio zwiększyła zasoby inżynieryjne i skupiła się na poprawie działań w obszarze zarządzania, aby skuteczniej rozwiązać zidentyfikowane problemy.

Reklama