Statki Kosmiczne

Księżycowy lądownik z Japonii wyniesiony przez SpaceX

Fot. ispace

11 grudnia 2022 r. firma SpaceX wystrzeliła w stronę Księżyca prywatny japoński lądownik Hakuto-R. Rakieta Falcon 9 zabrała ze sobą również łazik należący do Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz małą sondę NASA.

W ubiegłą niedzielę, ok. godziny 8:38 rano czasu polskiego, system nośny Falcon 9 wyniosła w kierunku Księżyca komercyjny lądownik japoński o nazwie Hakuto-R. Start został przeprowadzony z kompleksu startowego na Przylądku Canaveral na Florydzie. Dolny stopień rakiety wielokrotnego użytku wylądował na Ziemi po około 8 minutach. Górna część z kolei wysłała japońską technologię w stronę Srebrnego Globu, zgodnie z planem po około 47 minutach, a już sześć minut później "wyrzuciła" maleńką sondę księżycową NASA o nazwie Lunar Flashlight. Na lądowniku zostało umieszczone również kilka dodatkowych ładunków, ale najbardziej wartym podkreślenia wydaje się ważący 10 kg, łazik z Arabii Saudyjskiej - Rashid.

Opisywana misja jest efektem projektu konkursowego firmy Ispace na stworzenie bezpiecznego lądownika, który byłby w stanie regularnie transportować różnego rodzaju sprzęt na Srebrny Glob. Hakuto-R będzie pierwszym prywatnym lądownikiem, który wyląduje na Księżycu. Ispace uważa jednak, że sukces misji nie jest gwarantowany.

Czytaj też

Projekt Japończyków wydaje się dość skomplikowany i składa się z 10 kamieni milowych. Zgodnie z planem japońskiego przedsiębiorstwa pierwsze kroki obejmują etapy przygotowania zarówno na Ziemi, jak i w przestrzeni kosmicznej. Ispace wymienia zadania, tj. nawiązanie stabilnego połączenia z Centrum Kontroli Misji oraz wykonanie manewru orbitalnego i skierowanie swojego kursu w stronę Księżyca. Najważniejsze na ten moment jest oczywiście lądowanie i nawiązanie stabilnego połączenia z urządzeniem oraz sprawdzenie odpowiedniego funkcjonowania zasilania pojazdu.

Zgodnie z planem japońskiej firmy ispace lądownik Hakuto-R, główny ładunek podczas niedzielnego startu, ma wylądować w kraterze Atlas w kwietniu 2023 roku. Udana misja ispace byłaby wielkim sukcesem dla sektora kosmicznego w Japonii. Do tej pory lądowanie na powierzchni naturalnego satelity Ziemi udało się to tylko takim krajom jak Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny.

Fot. ispace

Jeśli tegoroczne lądowanie się powiedzie, japońska firma prognozuje rozpoczęcie kolejnej w 2024 r. i trzeciej rok później. Ostatnia wymieniona misja będzie częścią programu Commercial Lunar Payload Services, czyli inicjatywy kierowanej przez NASA, która zakłada wykorzystanie prywatnych lądowników, aby wynieść sprzęt naukowy agencji na Księżyc. Po 2025 r. firma ispace planuje rozwinąć działalność poprzez wynoszenie każdego roku dwa lądowniki transportujące różne ładunki na powierzchnię Księżyca. CEO i założyciel firmy, Takeshi Hakamada, tłumaczy, że wizją przedsiębiorstwa jest ustanowienie ekonomicznie opłacalnego, zrównoważonego ekosystemu w przestrzeni kosmicznej.

Czytaj też

Warto również przyjrzeć się dwóm dodatkowym urządzeniom wyniesionym razem z lądownikiem Hakuto-R. Najcięższym ładunkiem zewnętrznym przy lądowniku jest łazik Rashid, o wymiarach 53 na 53 cm, przynależącym do Arabii Saudyjskiej. W misji wzięło udział również urządzenie skonstruowane przez NASA's Jet Propulsion Laboratory, czyli nanosatelita Lunar Flashlight typu CubeSat. Lunar Flashligh poleci na Księżyc po swojej własnej trajektorii, po czym ostatecznie wejdzie na orbitę w odległości ok. 15 km od południowego bieguna Srebrnego Globu w poszukiwaniu śladów lodu wodnego. Japońska agencja kosmiczna JAXA również umieściła swoje urządzenie na pokładzie Hakuto-R w formie miniaturowego pojazdu robotycznego.

Komentarze