- WIADOMOŚCI
Problemy Rosji opóźniają budowę stacji kosmicznej
Rosja planuje wystrzelenie pierwszego modułu własnej stacji kosmicznej w 2028 r., rok później niż deklarowano. Termin wciąż pozostaje niepewny ze względu na problemy rosyjskiego sektora kosmicznego.
Autor. Roskosmos
„Oczywiście, od 2028 roku planowane jest również rozmieszczenie naszej własnej stacji orbitalnej, która stanie się powodem do dumy narodowej. Stanie się ona kluczową platformą dla misji w głębokim kosmosie, w tym dla utworzenia rosyjskiej bazy księżycowej” - powiedział wicepremier Denis Manturow podczas zjazdu partii Jedna Rosja, cytowany przez agencję prasową TASS.
Według polityka, w Rosji trwają obecnie zintensyfikowane prace nad placówką orbitalną, która będzie dla kosmonautów następcą Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), gdy ta zostanie zdeorbitowana na początku lat 30.
„Projekt rosyjskiej stacji orbitalnej ma rozpocząć się najpierw w ramach ISS, a następnie, po zakończeniu projektu ISS, rozpocząć lot autonomiczny.” - informuje TASS.
Ile zapłaci Rosja?
Przypomnijmy, że początkowe plany Roskosmosu zakładały umieszczenie stacji kosmicznej na orbicie polarnej o inklinacji 97 stopni, która umożliwiałaby całkowitą widoczność naszej planety. Obecnie Rosjanie celują w nachylenie 51,6 stopnia, a zatem podobne do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jednym z motywów jest posiadanie odpowiedniej infrastruktury - kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie, z którego wystrzeliwane są misje do ISS.
Przypomnijmy, że pierwszy Moduł Naukowo-Energetyczny (NEM) miał zostać wyniesiony w 2027 roku, natomiast obecnie start przewidywany jest na rok później. Tym samym niewykluczone, że planowany rok 2032 jako kończący budowę również ulegnie zmianie.
Rosyjskie źródła szacują, że koszt projektu wyniesie 608,9 miliardów rubli (około 7,4 miliardów dolarów). Podobną kwotę podał Roskosmos w 2023 roku, dodając, że „150 miliardów rubli ma zostać wydanych w ciągu pierwszych trzech lat”.
Plany i realia
Rosyjski sektor kosmiczny jest w fatalnym stanie z uwagi na prowadzoną wojnę w Ukrainie, odcięcie od międzynarodowych projektów i łańcucha dostaw oraz niedofinansowanie. Rosja przeprowadza starty rakiet z satelitami lub statkami kosmicznymi kilka razy w roku, natomiast często są to jednostki zbudowane jeszcze przed wybuchem wojny.
Dodatkowo widoczne są problemy rosyjskich firm produkujących m.in. podsystemy do rakiet nośnych, które są uwzględniane w budowie stacji orbitalnej. W sierpniu 2025 roku Igor Malcew, prezes rosyjskiej firmy kosmicznej RKK Energia, publicznie ogłosił fatalną sytuację spółki: wielomilionowe straty, opóźnienia w projektach i niespełnione obietnice.
Kilka miesięcy później rosyjski portal Ekonomika i Zhizn opublikował artykuł na temat problemów finansowych państwowego KBKhA - producenta silników do górnych stopni systemów nośnych z serii Sojuz oraz Angara.
Stan bliski bankructwa jest wynikiem sumy braku zamówień od głównego klienta, CSKB-Progress, ograniczenia finansowania ze strony resortu obrony i agencji kosmicznej Roskosmos, 1154 pozwów ze strony 30 wierzycieli w związku z roszczeniami o wartości blisko 7 miliardów rubli, rosnących odsetek od kredytów i, według autora artykułu Ekonomika i Zhizn, braku wsparcia ze strony władz lokalnych.

