Świat

Boeing oskarżony o kradzież tajemnic handlowych

Rakieta nośna Space Launch System (SLS) przed startem misji Artemis I
Fot. NASA

Boeing, amerykański koncern lotniczy, zbrojeniowy oraz produkujący komponenty do technologii kosmicznych, został pozwany przez firmę z siedzibą w Kolorado o kradzież własności intelektualnej, spisek oraz produkcję niebezpiecznych elementów do rakiety nośnej Space Launch System (SLS), która została wykorzystana do misji NASA o nazwie Artemis I. Informacje zawarte w pozwie zostały zanegowane przez przedstawicielstwo koncernu, które zapowiedziało twardą walkę w procesie sądowym.

W ostatnich dniach świat obiegła informacja o pozwie wniesionym do sądu federalnego w Seattle przez firmę Wilson Aerospace z siedzią w Kolorado wobec amerykańskiego koncernu lotniczego, zbrojeniowego oraz zajmującego się technologiami kosmicznymi - Boeing. Według informacji zawartych w skardze, korporacja bezprawnie wykorzystała własność intelektualną oraz rozpoczęła produkcję komponentów do rakiety nośnej Space Launch System (SLS), która została wykorzystana w misji Artemis I, realizowanej przez NASA. Ponadto Wilson Aerospace twierdzi, że skradziona technologia była produkowana z "krytycznymi" wadami, które mogły zagrozić bezpieczeństwu astronautów. Boeing stanowczo odparł zarzuty, a przedstawicielstwo firmy zapowiedziało twardą walkę o udowodnienie swojej niewinność.

Afera o kradzież własności intelektualnej przez amerykański koncern została nagłośniona przez międzynarodowe media. Jak podaje Reuters, firma Wilson Aerospace współpracowała z Boeingiem przez dwa lata, począwszy od 2014 roku, a początek kooperacji wiązał się ofertą korporacji o pomoc w montażu silników do rakiety nośnej SLS. W dalszej kolejności, Boeing zerwał współpracę z firmą z Kolorado oraz opracował własne wersje tego typu technologii, bez zachowania wszelkich niezbędnych warunków jakości, co stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa astronautów, pilotów, techników i wielu innych osób, którzy znaleźliby się na pokładzie systemów od koncernu.

Czytaj też

Według informacji podanych przez CNBC, Wilson Aerospace wniosło łącznie 10 roszczeń przeciwko Boeingowi, w tym dotyczące naruszenia praw autorskich, kradzieży tajemnic handlowych oraz oszustwa. Dodatkowo zgodnie z zarzutami, takie działanie pozwoliło amerykańskiemu koncernowi na rozwinięcie swojej marki oraz dochody wynoszące miliardy dolarów z kontraktów lotniczych z NASA i komercyjnych projektów lotniczych.

Warto również zauważyć, że skarga wniesiona przez firmę z siedzibą w Kolorado dotyczy nie tylko rakiety SLS, ale również projektu komponentu dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) o nazwie FFTD-1 (Fluid Fitting Torque Device), czyli technologii służącej m. in. do zmniejszania nacisku wywieranego na złączki, zawory i związane z nimi przewody rurowe. W skardze czytamy, że w latach 1997-1998 Boieng podpisał z Wilson Aerospace kontrakt, który zakładał opracowanie wspomnianego urządzenia. Koncern następnie wykorzystał FFTD-1 w niewłaściwy sposób, co stwarzało ryzyko awarii na placówce orbitalnej w postaci, np. wycieków substancji.

Czytaj też

Warto zaznaczyć, że obecnie sprawa pozostaje na etapie wniesionej do sądu federalnego skargi, a amerykański koncern stanowczo odpiera stawiane mu zarzuty i zapowiada twardą walkę o swoje prawa. Przedstawicielstwo nie podało jednak żadnych strategii obrony, ani informacji, które mogłyby potwierdzić nieprawdziwość pozwu. Jak podaje CNBC, w oświadczeniu dla portalu informacyjnego rzecznik Boeinga powiedział, że "pozew Wilsona jest pełen nieścisłości i pominięć", ale odmówił podania szczegółów, gdy został o to zapytany.

Jeśli chodzi o samą rakietę SLS opinie specjalistów są skrajnie różne. Po zakończonej misji Artemis I, NASA uznała działanie komponentów za sukces i zapowiedziała przygotowania do Artemis II. Podczas startu i wznoszenia się w przestrzeń kosmiczną, rakieta doświadczyła jednak różnych faz, w których mogło dojść do niepożądanych zmian. Były to np. ekstremalne siły i temperatury, które wpływały na ogólne działanie systemu. Warto również wspomnieć o problemach technicznych w miesiącach przed startem Artemis I, tj. nieudane próby tankowania lub niespodziewany problem z wyciekającym wodorem podczas testu WDR (Wet Dress Rehearsal).

Czytaj też

Należy mieć na uwadze, że wyżej wymienione usterki niekoniecznie mogą świadczyć o winie Boeinga, natomiast postawione zarzuty wydają się dość niepokojące. Sprawa wydaje się warta śledzenia, gdyż jej rozstrzygnięcie może mieć wpływa na dalsze działanie amerykańskiego koncernu, rakiety SLS, a także całego programu Artemis.

Komentarze