- WIADOMOŚCI
Belgijski Aerospacelab dostarczy 264 satelity IRIS² za 2,4 mld euro
Autor. Aerospacelab
To największy kontrakt w ramach obecnie najambitniejszego europejskiego programu kosmicznego, który ma zapewnić kontynentowi bezpieczną łączność satelitarną. Jego przyznanie właśnie tej firmie może zmienić zasady gry na europejskim rynku kosmicznym.
Belgijski producent satelitów został wybrany na głównego wykonawcę niskoorbitalnego (LEO) komponentu unijnej konstelacji IRIS², obejmującego 264 satelity, przekazano do wiadomości publicznej 10 września br. podczas międzynarodowego szczytu kosmicznego w Paryżu. Firma pokonała w rywalizacji o kosmiczny „kontrakt dziesięciolecia” samego Airbusa.
Opiewająca na 2,4 mld euro umowa z Eutelsat, który odpowiada za segment LEO w konsorcjum SpaceRISE realizującym całą konstelację, jest największym kontraktem zarówno pod względem wartości, jak i liczby satelitów. Wcześniej, w sierpniu, ogłoszono, że niemiecki OHB dostarczy 18 satelitów konstelacji na średnią orbitę okołoziemską (MEO) za blisko 1 mld euro. Prawdopodobnie pozostałe 66 satelitów z łącznych 348 tworzących cały system zostanie dostarczonych przez Airbus Defence and Space oraz Thales Alenia Space.
Kontrakt z Aerospacelab jest przełomowy nie tylko dlatego, że przybliża program do faktycznej fazy implementacji, ale również ze względu na sam fakt, że został przyznany właśnie tej firmie. Założony w 2018 roku startup należy bowiem do grona firm NewSpace, które pojawiły się w ostatnich latach na fali nowego podejścia do przemysłu kosmicznego, stawiającego m.in. na efektywność kosztową, automatyzację, skalowanie produkcji, miniaturyzację i modularność. Wybór takiej firmy na największego wykonawcę jednego z kluczowych europejskich programów kosmicznych, zamiast tradycyjnych gigantów branży, oznacza istotną zmianę paradygmatu na europejskim rynku kosmicznym.
Jak podkreślił sam CEO i założyciel belgijskiego producenta, Benoît Deper, „wybór Aerospacelab do realizacji IRIS² odzwierciedla świadomą decyzję przemysłową i stanowi przełomowy moment dla całej Europy. Instytucje zaczynają bowiem obdarzać zaufaniem także nowe pokolenie producentów sektora kosmicznego, takich jak Aerospacelab, od podstaw tworzonych z myślą o dostarczaniu infrastruktury satelitarnej na dużą skalę i w szybkim tempie”.
Rozstrzygnięcie należy również odczytywać w kategoriach kompromisu. Francuskie i niemieckie firmy przez długi czas intensywnie rywalizowały o kontrakty, a same państwa wzajemnie oskarżały się o lobbing na rzecz swoich narodowych przemysłów. Wybór belgijskiej firmy jako największego beneficjenta może być więc postrzegany jako ruch częściowo deeskalujący tę rywalizację, zwłaszcza że zarówno francuscy, jak i niemieccy gracze również otrzymają znaczące kontrakty, choć nie ten największy.
IRIS² przeszedł długą drogę od czasu zapowiedzi w 2021 roku inicjatywy, która dała mu początek. Program zmagał się z opóźnieniami, rywalizacją przemysłową między największymi europejskimi graczami, wzajemnymi oskarżeniami o lobbying oraz związaną z tym wszystkim, często uzasadnioną, krytyką. Dziś jednak wydaje się faktycznie zmierzać w stronę realizacji. Choć wciąż pozostaje daleki od ideału, najważniejsze jest teraz to, że europejska konstelacja rzeczywiście powstaje, a wybór belgów daje podstawy do ostrożnego optymizmu.
Firma ma dostarczyć gotowe satelity do 2030 roku. Obecnie dobiega końca budowa jej gigafabryki w Charleroi, gdzie z wysoko zautomatyzowanej linii produkcyjnej ma docelowo zjeżdżać nawet 500 satelitów rocznie. Skalę ambicji Aerospacelab dobrze oddają słowa Depera z początku tego roku: „Przejście od pierwszego do dziesiątego satelity zajęło nam trzy lata. Spodziewam się, że przejście od satelity numer 11 do numeru 1000 również zajmie nam około trzech lat”.


