Reklama

Rynek globalny

SpaceX podniesie Hubble'a? NASA nie wyklucza – zleca analizę

Hubble na orbicie
Autor. NASA/ESA (domena publiczna

NASA interesuje się szóstą misją serwisową teleskopu Hubble’a. W tym celu opracuje razem z partnerami studium wykonalności potencjalnej operacji, która zakładałaby wykorzystanie załogowego statku Dragon 2. Lot miałby zostać zrealizowany przy okazji jednej z planowanych przez Jareda Isaacmana - biznesmena, filantropa, założyciela firmy Draken International (przeprowadzającej szkolenia pilotów wojskowych) misji programu Polaris.

Reklama

Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej poinformowała o rozpoczęciu, wraz ze SpaceX, prac nad studium wykonalności realizacji ewentualnej misji serwisowej Teleskopu Kosmicznego Hubble'a. Za potencjalną realizację miałby odpowiadać SpaceX, wraz z biznesmenem Jaredem Isaacmanem, realizatorem komercyjnego programu Polaris. Mieliby przeanalizować wszelkie techniczne zależności powiązane z lotem załogowego Dragona w kierunku orbitalnego teleskopu (przy czym NASA zastrzegło, że przyjmuje także analizy od innych kosmicznych spółek dysponującymi odpowiednimi środkami). Prace nad odpowiednią dokumentacją mają potrwać pół roku. Ta będzie zawierała informacje o tym, czy możliwe będą bezpiecze manewry orbitalne, zadokowanie do HST i co ważniejsze - podniesienie orbity z wykorzystaniem silników Draco.

Reklama

Czytaj też

Reklama

Potencjalna misja miałaby się odbyć "przy okazji" realizacji wyżej wymienionego prywatnego programu. W ramach przedsięwzięcia Polaris Isaacman, przy wykorzystaniu pojazdów Elona Muska (i infrastruktury startowej NASA), zamierza w przestrzeń kosmiczną wysłać trzy grupy kosmicznych turystów. Pierwsze dwie będą polegały na lotach statków załogowych Dragon 2, przy czym najwcześniejsza misja - Polaris Dawn - zaplanowana jest na marzec przyszłego roku. Ostatni lot z powyższego zestawu miałby natomiast bazować na załogowym Starshipie (którego prototypy jest ciągle przygotowywane do orbitalnego debiutu). Celem Polaris jest przeprowadzenie pierwszego turystycznego spaceru kosmicznego (na pułapie 700 kilometrów), osiągnięcie wyższej orbity od czasów programu Apollo, przetestowanie łączności z siecią Starlink i przeprowadzenie eksperymentów naukowych. SpaceX podsumowując program określa go jako "test wytrzymałościowy" dla obecnie stosowanego komercyjnego systemu transportu kosmicznego.

Jeżeli analiza będzie wskazywała na możliwość realizacji misji, a NASA wyrazi zgodę na jej realizację, to najprawdopodobniej zostałaby przeprowadzona w ramach drugiego lotu programu Polaris, który wciąż wykorzystywałby pojazd Dragon 2. Tak jak zostało powyżej napisane, Polaris Dawn startuje raptem za pół roku (czyli w momencie finalizacji opracowywania omawianego studium wykonalności), więc raczej nie ma mowy o misji serwisowej w marcu 2023 roku. Data kolejnego przedsięwzięcia nie jest znana, aczkolwiek należy przewidywać, że mógłby być to 2024 rok. Co ciekawe, ostatnia misja z wykorzystaniem Starshipa nie jest brana przez NASA, SpaceX i Isaacmana nawet pod uwagę.

Czytaj też

Gdyby zapadłaby decyzja o realizacji misji, mielibyśmy szósty lot naprawczy, realizowany po ponad trzynastoletniej przerwie. Ostatni raz serwis teleskopu kosmicznego wykonano podczas STS-125, w dniach 11-24 maja 2009. Wymieniono wówczas kamery, akumulatory teleskopu. Naprawiono spektrograf STIS i interferometr FGS. W przyszłej operacji, poza serwisem właściwym Hubble'a, miałaby zostać przywrócona oryginalna orbita teleskopu (ok. 600 kilometrów). Obecnie HST "krąży" nad Ziemią na uśrednionej wysokości około 530 km. Ta wysokość stale ulega degradacji, co wynika z istnienia tamże szczątkowej atmosfery i stopniowego wyhamowywania ważącego 10 ton obserwatorium. Podwyższenie orbity pozwoliłoby na dalsze działanie Hubble'a, które jest obecnie jedynym kosmicznym teleskopem operującym w zakresie fal światła widzialnego.

W przyszłości możliwe byłoby dokonanie operacji odwrotnej, czyli doprowadzenie do kontrolowanej deorbitacji HST. Warto wspomnieć także o dawniej rozpatrywanym wariancie, czyli umieszczeniu teleskopu w ładowni Starshipa celem sprowadzenia obserwatorium na Ziemię i przeniesienia go do muzeum.

Czytaj też

Reklama

Komentarze

    Reklama