Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Powstanie nowy dostawca infrastruktury komunikacji satelitarnej

Wizualizacja satelity ViaSat-3 na orbicie okołoziemskiej.
Autor. Viasat

Equatys ma zrewolucjonizować sektor SATCOM modelem współdzielonej infrastruktury, tak jak kiedyś współdzielone maszty nadawcze odmieniły naziemną telekomunikację. Przynajmniej taką nadzieję mają jego dwaj potężni założyciele.

Amerykańscy i emiraccy operatorzy satelitarni, Viasat i Space42, podpisali wiążącą umowę, której efektem będzie utworzenie wspólnej spółki typu joint venture o nazwie Equatys, zarządzającej wspólną infrastrukturą satelitarną i naziemną dla usług Direct to Device (D2D).

Obie firmy zobowiązały się do wniesienia po 400 mln dolarów początkowego kapitału, do czego następnie ma dojść kolejne 200 mln dolarów ze strony Space42 w ramach przyszłej rundy kapitałowej, otwartej również na inwestorów zewnętrznych.

Reklama

Mówimy tutaj o dwóch poważnych graczach w obszarze komunikacji satelitarnej. Space42 posiada prawa do pasma L na ponad 160 rynkach, podczas gdy Viasat dysponuje globalnie skoordynowanym pasmem L oraz pasmem S w Europie.

Z tą drugą m.in. Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) podpisała list intencyjny dotyczący możliwości współpracy w obszarze zaawansowanej łączności satelitarnej. Łącznie Viasat i Space42 mają umowy komercyjne z ponad 400 operatorami komórkowymi i dostęp do ponad 100 MHz globalnie skoordynowanego spektrum przeznaczonego dla mobilnych usług satelitarnych (MSS).

Reklama

Firmy postanowiły połączyć siły i stworzyć współdzieloną infrastrukturę w odpowiedzi na fragmentację obecnego rynku satelitarnego i wynikającą z niej nieefektywność. Dziś niemal każdy operator z osobna finansuje własną konstelację satelitarną, jej wyniesienie, stacje naziemne i pozostałą infrastrukturę sieciową, co wymaga ogromnej skali działalności i wysokich nakładów inwestycyjnych.

Equatys ma to zmienić poprzez zastosowanie modelu TowerCo (Tower Company), który w latach 90. zaczął przekształcać rynek telekomunikacji naziemnej. Wcześniej operatorzy budowali własne maszty, często obok siebie w tych samych lokalizacjach, traktując infrastrukturę jako źródło przewagi konkurencyjnej. Z czasem pojawiły się wyspecjalizowane firmy, które zaczęły budować maszty i wynajmować na nich przestrzeń operatorom. Dzięki temu kilku z nich mogło współdzielić tę samą infrastrukturę bez konieczności ponoszenia wysokich kosztów kapitałowych związanych z jej samodzielną budową.

W Space TowerCo oczywiście satelity zastępują maszty, które mają być współdzielone na początku przez Viasat i Space42, ale w przyszłości mają do nich dołączać także zewnętrzni operatorzy. Firmy chcą je wykorzystać do świadczenia usług Direct to Device (D2D), w ramach których urządzenia mobilne, jak np. smartfony, będą mogły korzystać bezpośrednio z usług satelitarnych bez potrzeby pośrednika w postaci anteny czy masztu. Technologicznym katalizatorem jest rozwój standardów Non Terrestrial Networks (NTN), które integrują sieci komórkowe i satelitarne w jednym ekosystemie.

Reklama

Firmy chcą świadczyć swoje usługi satelitarne tam, gdzie infrastruktura naziemna nie istnieje, jest zbyt rzadka albo występują lokalne luki w pokryciu, również w obszarach zurbanizowanych. W tym celu Equatys ma docelowo rozmieścić do 2 800 satelitów na 60 płaszczyznach orbitalnych i trzech różnych wysokościach. Konstelacja ma być rozwijana stopniowo, wraz ze wzrostem popytu.

Nie znamy jeszcze dokładnej liczby satelitów pierwszej transzy, ich parametrów technicznych ani konkretnych wysokości orbitalnych. Nie ogłoszono także dostawcy satelitów ani rakiet nośnych dla pierwszych startów, co będzie niewątpliwie stanowić lukratywną okazję dla tych rynków. To wszystko może jednak jeszcze trochę potrwać. Sama spółka Equatys, zanim formalnie powstanie, musi jeszcze przejść proces uzyskiwania wymaganych zgód regulacyjnych i finalizacji umów.

Najistotniejszym elementem strategicznym projektu nie jest jednak sama liczba satelitów, ponieważ konstelacji o podobnej lub większej skali będzie pojawiać się coraz więcej. Jest nim natomiast próba stworzenia infrastrukturalnej alternatywy dla pionowo zintegrowanych konstelacji à la Starlink, gdzie jeden podmiot kontroluje infrastrukturę orbitalną, segment naziemny i świadczenie usług. Tutaj mówimy o współdzielonej platformie, „kosmicznych wieżach”, które mają obniżać koszty pojedynczych operatorów, zwiększając zarazem ich zasięg i możliwości świadczenia usług satelitarnych.

Reklama