Komunikacja

Telefonia komórkowa z satelity. T-Mobile i SpaceX łączą siły

Fot. T-Mobile

Amerykański oddział T-Mobile zapowiada rozwój łączności komórkowej nieużywającej charakterystycznych masztów i nadajników. W tym celu firma zaczęła współpracować ze SpaceX w celu świadczenia swoich usług telekomunikacyjnych korzystając z satelitów Starlink wersji drugiej. Te będą obsługiwały m.in. pasmo PCS (Personal Communications Service) i dzięki temu nie trzeba będzie używać specjalnych terminali dostępowych i anten.

W Boca Chica 25 sierpnia bieżącego roku odbyło się wydarzenie poprowadzone wspólnymi siłami przez prezesa SpaceX Elona Muska i CEO dostawcy telefonii komórkowej na terenie kontynentu północnoamerykańskiego T-Mobile USA (spółki zależnej od Deutsche Telekom) Mike Sieverta. W trakcie trwania eventu doszło do ogłoszenia współpracy w celu dostarczania internetu od powyższego dostawcy właśnie z wykorzystaniem orbitalnej infrastruktury Starlink.

Idea ta miałaby polegać na wykorzystaniu satelitów Starlink V2.0 (czyli wyższej iteracji niż obecnie używane obecnie V1.0 i V1.5), które pod względem konstrukcyjnym byłyby nieco odmienne. Przede wszystkim będzie mowa o nieco masywniejszych i większych urządzeniach oraz wyposażonych w tzw. zwierciadła Bragga (lustra dielektryczne) ograniczające odbijanie światła słonecznego, co pozwoliłoby na wizualne "zamaskowanie" instrumentów na orbicie. Jednakże z naszego, telekomunikacyjnego, punktu widzenia ta iteracja będzie wyposażona w nadajniki obsługujące pasmo PCS (1850-1990 MHz). SpaceX w ostatnich miesiącach wnioskował do Federalnej Komisji Łączności o udzielenie zezwolenia na nadawanie w tym spektrum warunkując to chęcią świadczenia usług w zakresie telekomunikacji mobilnej z wykorzystaniem istniejącej już naziemnej infrastruktury.

Czytaj też

Nowa usługa T-Mobile USA będzie dostępna na terytorium Stanów Zjednoczonych i pozwoli na utrzymanie komórkowego zasięgu na rozległych bezkresach, czyli tam, gdzie zbudowanie klasycznej infrastruktury telefonii komórkowej jest niemożliwe. T-Mobile podał za przykład liczne amerykańskie parki narodowe, rezerwaty i tereny górskie. Ponadto, jak zostało powyżej napisane, korzystając z telefonów od T-Mobile do połączenia się z siecią Starlink nie będą potrzebne żadne dodatkowe urządzenia, poza posiadaniem telefonu obsługującego powyższy zakres fal, co nie powinno być wygórowanym wymogiem.

Jakie planowane są możliwości w zakresie satelitarnego internetu NTN (Non-Terrestrial Network)? Start testów tej usługi planowany jest na koniec 2023 roku, tj. po tym, gdy SpaceX wyniesie pierwsze funkcjonalne satelity Starlink v2.0. W ramach bety T-Mobile wraz z partnerem skupi się na zapewnieniu dostępu mieszkańcom kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, części Alaski, Hawajów, Portoryko i innych terytoriów zamorskich do wysyłania i odbierania wiadomości tekstowych SMS, multimedialnych MMS i aplikacji stworzonych do komunikacji (pokroju Whatsapp). W nieco dalszej kolejności mieszkańcy USA dostaną możliwość przeprowadzania rozmów i transmisji danych. Najpewniej po kilkumiesięcznych testach zostanie otwarty szerszy dostęp do łączności tego typu, a pełnoprawna oferta pojawi się w sprzedaży u usługodawcy.

Czytaj też

Przewiduje się, że prędkość transmisji danych będzie się wahać od 2 do 4 megabitów na sekundę, co może nie być dość atrakcyjną alternatywą wobec "tradycyjnego" internetu, ale pozwoli na kontakt ze światem z niedostępnych terytoriów USA.

Wobec powyższego wraz z rozbudową subkonstelacji Starlink V2.0 nie można wykluczyć rozszerzenia zasięgu na pozostałe państwa, w których obecny jest T-Mobile, mówiąc nawet o zachęceniu do współpracy (i konkurowania) innych operatorów nie tylko w USA, ale także i na całym świecie. Zachęcając do kooperacji T-Mobile USA deklaruje roaming dla przyszłych partnerów biznesowych.

Starlink to globalna sieć szerokopasmowej telekomunikacji internetowej i multimedialnej, oparta na działaniu wieloskładnikowej konstelacji minisatelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej. Sieć ta pozwala na korzystanie z szybkiego Internetu na terenach, gdzie niemożliwy jest dostęp do jego przy wykorzystaniu klasycznej infrastruktury kablowej np. z powodu zniszczonej infrastruktury lub jak w wypadku Stanów Zjednoczonych - nieopłacalnej budowy.

System jest rozmieszczany w szybkim tempie w przestrzeni okołoziemskiej począwszy od maja 2019 r. Jak na razie spółka skupia się na rozmieszczeniu i uruchomieniu 4 400 satelitów w ramach pierwszego rzutu, a zgodnie z wnioskami złożonymi przez SpaceX, ilostan może zwiększyć się o dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy urządzeń. Łącznie wyniesiono 3108 satelitów, przy czym na chwilę obecną w przestrzeni kosmicznej znajduje się 2844 Starlinków, a funkcjonuje 2809 sztuk.

Warto dodać, że równolegle trwają testy satelitarnego 5G (a zatem wyższych prędkości niż oferowane rozwiązanie T-Mobile i SpaceX) u innych operatorów satelitarnych tj. Thales Alenia Space, Lockheed Martin, Ericcson czy Qualcomm Technologies. W wypadku Thalesa i Omnispace już teraz trwają orbitalne testy dedykowanych satelitów 5G (Omnispace Spark-1 i 2), które utworzyły pierwszą na świecie konstelację urządzeń tego typu. Działają one w paśmie S (2-4 GHz), które częściowo pokrywa się ze specyfikacją środkowego pasma 5G (pasmo C).

Czytaj też

Komentarze