- WIADOMOŚCI
Rekordowe zakłócenia GPS. Norwegia alarmuje
W ciągu ostatnich 48 godzin na północy Norwegii odnotowano najsilniejsze w historii zakłócenia GPS - poinformował w poniedziałek Norweski Urząd Komunikacji (Nkom). Przeprowadzona analiza wykazała, że sygnały pochodziły z obwodu murmańskiego na północy Rosji.
Autor. Sandro Kradolfer/unsplash.com
Nkom ocenił, że obecna fala tzw. jammingu nie ma precedensu pod względem natężenia sygnału. Choć incydenty tego typu zdarzają się w Arktyce regularnie od 2017 roku, obecny pomiar uznano za rekordowy.
Urząd zwrócił uwagę, że zakłócenia po raz pierwszy na tak masową skalę zeszły poniżej pułapu 2000 stóp (ok. 600 metrów). Utrudnia to korzystanie z nawigacji satelitarnej nie tylko samolotom wykonującym loty tranzytowe, ale przede wszystkim maszynom podchodzącym do lądowania na lotniskach w regionie Finnmark.
Spoofing obok jammingu
Obok zagłuszania sygnału coraz częściej ma dochodzić do spoofingu. To potencjalnie groźniejsze zjawisko, polegające na nadawaniu fałszywych danych nawigacyjnych „oszukujących” odbiorniki GPS. Piloci widzą wówczas nieprawidłową pozycję maszyny. W przeciwieństwie do całkowitej utraty sygnału może to prowadzić do nieświadomego zboczenia z kursu lub wejścia w niedozwoloną przestrzeń powietrzną.
Skalę problemu potwierdziły dołączone do komunikatu Nkom raporty pilotów linii Wideroe obsługujących lokalne połączenia na północy Norwegii. Zgłaszali oni liczne przypadki całkowitej utraty sygnału w trakcie startów i podchodzenia do lądowania. W arktycznych warunkach brak GPS utrudnia operacje lotnicze na krótkich i wymagających pasach startowych, jak te w Vardoe czy Kirkenes.
Według Nkom zakłócenia uderzają również bezpośrednio w służby ratunkowe. Awarie systemów naprowadzania utrudniają wykorzystywanie śmigłowców medycznych operujących przy ekstremalnej pogodzie. Brak precyzyjnej lokalizacji drastycznie wydłuża czas dotarcia do poszkodowanych w górach lub na morzu, co realnie zagraża życiu.
Intensywność obecnych działań wymusiła na agencji Avinor wydanie ostrzeżeń nawigacyjnych dla pilotów. Norweski kontrwywiad PST określa zaobserwowane incydenty jako „presję hybrydową”, której celem jest testowanie gotowości państwa i zakłócanie funkcjonowania infrastruktury krytycznej na północy Norwegii.


