Reklama
  • WIADOMOŚCI

USA i Izrael uderzają w irańskie obiekty nuklearne i wojskowe

Nowe zdjęcia satelitarne potwierdzają skuteczność amerykańskich i izraelskich ataków na irańskie obiekty wojskowe oraz nuklearne. Wśród trafionych obiektów znajduje się m.in. ośrodek wzbogacania uranu w Natanz.

Irański kompleks nuklearny w Natanz - zobrazowanie z 7 września 2020 roku. Fot. Planet Labs [planet.com]
Irański kompleks nuklearny w Natanz - zobrazowanie z 7 września 2020 roku. Fot. Planet Labs [planet.com]

W ostatnich dniach Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operację wojskową na terytorium Iranu. W jej wyniku zginęli przedstawiciele irańskich władz politycznych, religijnych oraz wojskowych. Teheran odpowiedział, wystrzeliwując drony i pociski nie tylko w kierunku Izraela, lecz także innych państw regionu.

Reklama

Widok z orbity na skutki ataków

W wyniku prowadzonych działań zbrojnych USA i Izraela uszkodzony został m.in. obiekt jądrowy w Natanz, położony w środkowej części Iranu. Kompleks ten należy do kluczowych elementów irańskiego programu nuklearnego, dlatego atak na tę infrastrukturę dodatkowo podniósł napięcie w regionie i wywołał obawy o dalszą eskalację konfliktu. Nowe zdjęcia satelitarne ukazały skutki tego ataku.

Informacje na temat ataku skierowanego w ośrodek nuklearny w Natanz przekazał irański ambasador przy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Reza Nadżafi. „Wczoraj ponownie zaatakowali pokojowe, strzeżone obiekty jądrowe Iranu” – powiedział dziennikarzom cytowany przez Reutersa Nadżafi podczas spotkania Rady Gubernatorów MAEA. Dodał, że twierdzenie, jakoby Iran chciał rozwinąć broń nuklearną, jest „kłamliwe”.

Na powyższych zobrazowaniach satelitarnych możemy zobaczyć, jak na przestrzeni ostatnich lat dochodziło do uszkodzeń ośrodka. Obiekt znajduje się ok. 230 km na południe od Teheranu. Jest to jeden z głównych kompleksów irańskiego programu nuklearnego, służący do wzbogacania uranu. Składa się z kilku obiektów, w tym ogromnej podziemnej instalacji wzbogacania paliwa oraz naziemnej instalacji pilotażowego wzbogacania paliwa.

„Na podstawie najnowszych zdjęć satelitarnych MAEA może obecnie potwierdzić pewne uszkodzenia budynków wejściowych do podziemnych irańskich zakładów wzbogacania paliwa w Natanz. Nie przewiduje się żadnych skutków radiologicznych i nie wykryto dodatkowego wpływu na sam zakład, który został poważnie uszkodzony podczas konfliktu w czerwcu” – przekazała oenzetowska agencja MAEA we wpisie na platformie X.

Reklama

Zdjęcia satelitarne o wysokiej rozdzielczości ukazały również skutki ataków wycelowanych w inne obiekty strategiczne Iranu. Analiza zobrazowań wskazuje na precyzyjny charakter uderzeń, ukierunkowanych na kluczową infrastrukturę logistyczną i wojskową. Część trafień dotyczyła m.in. budynków magazynowych, bunkrów oraz baz o przeznaczeniu militarnym.

Znaczne zniszczenia odnotowano m.in. na terenie kwatery głównej irańskiej marynarki wojennej w Bandar Abbas (Cieśnina Ormuz), gdzie zobrazowania satelitarne ukazały skutki uderzenia lotniczego. Na poniższych materiałach widoczne są uszkodzenia co najmniej jednej jednostki pływającej należącej do Iranu. Zdaniem ekspertów, jest to okręt IRIS Makran, który służył Iranowi m.in. do transportowania dronów.

Ataki objęły także statki znajdujące się poza Bandar Abbas, m.in. w porcie Konarak na południowym wschodzie Iranu. Z dostępnych informacji wynika, że w tej bazie zniszczono lub poważnie uszkodzono kilka okrętów wojennych, w tym trzy fregaty typu Jamaran, cztery korwety typu Alvand oraz szereg mniejszych jednostek pływających i pomocniczych. USA twierdzą, że do tej pory zniszczono łącznie 10 irańskich okrętów.

Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i amerykańskie bazy w kilku krajach regionu. Szczególnie poważne uszkodzenia zaobserwowano w Arabii Saudyjskiej, gdzie koncern naftowy Saudi Aramco wstrzymał prace rafinerii w Ras Tanura po ataku dronów. Warto zauważyć, że to największa rafineria w Arabii Saudyjskiej i jednocześnie kluczowy dostawca paliw transportowych, takich jak olej napędowy, dla odbiorców w Europie.

Prewencyjnie zamknięto wiele obiektów naftowych i gazowych na całym Bliskim Wschodzie. W irackim Kurdystanie liczne koncerny wstrzymały wydobycie ze swoich złóż. Podobne środki ostrożności podjął Izrael, który nakazał firmie Chevron tymczasowe zamknięcie gigantycznego złoża gazu Lewiatan.

Iran przeprowadził również atak na ambasadę USA w stolicy Arabii Saudyjskiej – w Rijadzie. W amerykańskiej placówce wybuchł pożar, doszło do drobnych uszkodzeń budynku, na szczęście nikt nie został ranny. Władze kraju zastrzegły sobie prawo do odpowiedzi. Królestwo potwierdziło swoje prawo do podjęcia wszelkich środków w celu obrony własnego bezpieczeństwa oraz interesów.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Waszyngton może przeprowadzić odwet za atak na ambasadę w Rijadzie i śmierć amerykańskich żołnierzy, zabitych podczas wojny z Iranem. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że dotychczas zginęło sześciu amerykańskich wojskowych.

Reklama

Satelity na wojnie

Opisywane informacje to kolejny przykład przydatności danych pozyskiwanych z orbity. Zdjęcia satelitarne to w dzisiejszych czasach nieodłączny element operacji wojskowych i prowadzenia działań wywiadowczych. Najlepiej widzimy to na przykładzie wojny na Ukrainie, a także poprzez wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Warto jednak pamiętać, że wykorzystanie satelitów podczas konfliktów zbrojnych nie jest niczym nowym. Już w przeszłości mogliśmy się spotkać z wykorzystaniem tej technologii w konfliktach w Zatoce Perskiej w 1991 r. czy w Afganistanie. Obecnie ich skala użycia jest niespotykana. Głównie dzięki dostępności komercyjnych usług obrazujących, z których korzystać mogą nawet cywilne podmioty.

Źródło: PAP, Defence24.pl

Reklama