Reklama
  • WIADOMOŚCI

Widziane z orbity: pożar rosyjskiej rafinerii w Tuapse

Nowe zobrazowania satelitarne wskazują, że rosyjska rafineria w Tuapse ponownie stanęła w ogniu po kolejnym ataku ukraińskich dronów. Obiekt, należący do koncernu Rosnieft, został uderzony po raz trzeci w ciągu kilkunastu dni.

Port w Tuapse po ataku dronów
Port w Tuapse po ataku dronów
Autor. Telegram

Atak na rafinerię w Tuapse spowodował m.in. wyciek ropy, pożar, który trwał przez cztery dni, ewakuację pobliskich terenów oraz opady deszczu zanieczyszczonego ropą naftową. W poniedziałek ukraińska armia potwierdziła, że w wyniku tej operacji zniszczono 24 zbiorniki, a cztery kolejne zostały uszkodzone.

Wcześniejsze uderzenia Kijowa na rafinerię w Tuapse, przeprowadzone 16 kwietnia, skutkowały tymczasowym wstrzymaniem pracy obiektu, który większość swojej produkcji sprzedaje na eksport.

Potencjał przetwórczy rafinerii to około 10-12 mln ton ropy naftowej rocznie, co przekłada się na około 240 tys. baryłek dziennie. Sam zakład należy do jednego z największych tego typu obiektów w Rosji i służy głównie do produkowania benzyny, oleju napędowego, nafty, mazutu oraz surowców dla przemysłu petrochemicznego. Rafineria w Tuapse jest kluczowym dostawcą paliw dla rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

Reklama

W ostatnich miesiącach obserwowany jest wyraźny wzrost intensywności ukraińskich uderzeń za pomocą dronów w rosyjską infrastrukturę naftową. Działania te przekładają się na ograniczenie zdolności eksportowych Rosji oraz utrudniają wykorzystanie wzrostu cen na globalnym rynku energii, związanej m.in. z napięciami wokół Iranu i zakłóceniami w funkcjonowaniu Cieśniny Ormuz.

Opisywane informacje to kolejny przykład przydatności danych pozyskiwanych z orbity. Zdjęcia satelitarne to w dzisiejszych czasach nieodłączny element operacji wojskowych i prowadzenia działań wywiadowczych. Najlepiej widzimy to na przykładzie wojny na Ukrainie, a także poprzez wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Reklama