Reklama
  • WIADOMOŚCI

Fragment rakiety Falcon 9 uderzy w Księżyc

Zużyty stopień rakiety Falcon 9 firmy SpaceX zmierza w stronę Księżyca i na początku sierpnia uderzy w jego powierzchnię. Zdarzenie podkreśla rosnący problem zarządzania kosmicznymi odpadami.

Start rakiety Falcon 9 z satelitą GPS III-SV09 na pokładzie.
Start rakiety Falcon 9 z satelitą GPS III-SV09 na pokładzie.
Autor. SpaceX

Obiektem, który zmierza w stronę Księżyca, jest górny stopień rakiety Falcon 9 oznaczony jako 2025-010D. To segment wykorzystany w styczniu 2025 r. podczas misji mającej na celu wyniesienie w kosmos dwóch komercyjnych lądowników księżycowych: Blue Ghost opracowany przez amerykańską firmę Firefly Aerospace oraz japońskiego Hakuto-R Resilience należącego do ispace.

Reklama

Kurs kolizyjny z Księżycem

Przypomnijmy, że lądownik od Firefly z powodzeniem wylądował na Księżycu. Japoński odpowiednik od firmy ispace został z kolei utracony tuż przed lądowaniem. Elementem, który zawiódł w trakcie fazy lądowania, był dalmierz laserowy, który jest używany do określania wysokości podczas opadania. Szczegółowe analizy wykazały, że dalmierz laserowy uległ awarii, co uniemożliwiło mu dostarczanie aktualnych danych na temat wysokości lądownika.

Górny stopień rakiety, która wyniosła oba ładunki, pozostał na wydłużonej orbicie wokół Ziemi, która z czasem uległa zmianie. Aktualne analizy wskazują, że obiekt wszedł na trajektorię kolizyjną z Księżycem. Według obecnych wyliczeń do uderzenia w Srebrny Glob ma dojść 5 sierpnia, po stronie widocznej z Ziemi. Przewidywana prędkość uderzenia wynosi około 2,4 km/s (ponad 8 700 km/h).

Eksperci podkreślają, że zdarzenie nie niesie żadnego ryzyka dla Ziemi ani przyszłych misji załogowych. Księżyc nie posiada atmosfery, dlatego obiekt uderzy bezpośrednio w powierzchnię, prawdopodobnie tworząc niewielki krater.

Jednocześnie zwraca się uwagę, że tego typu przypadki pokazują rosnący problem tzw. kosmicznych śmieci (ang. space debris). Choć w tym przypadku nie ma zagrożenia operacyjnego, to brak systemowego podejścia do utylizacji górnych stopni rakiet może w przyszłości prowadzić do większych komplikacji, szczególnie wraz z intensyfikacją misji księżycowych.

Reklama

Możliwa obserwacja zjawiska?

Do potencjalnego zderzenia ma dojść po stronie Księżyca częściowo oświetlonej przez Słońce. Teoretycznie oznacza to, że zdarzenie mogłoby być obserwowalne z Ziemi, jednak według analiz jego jasność będzie najprawdopodobniej zbyt niska, aby dało się je łatwo zarejestrować nawet przez teleskopy.

Dla porównania przypomina się misję NASA LCROSS z 2009 r., w której celowo doprowadzono do uderzenia w Księżyc. Wówczas również nie udało się jednoznacznie zaobserwować samego błysku kolizji, mimo sprzyjających założeń obserwacyjnych.

Reklama