- WIADOMOŚCI
Airbus pod lupą Kongresu USA. Chodzi o dane satelitarne
Amerykański Kongres przygląda się sprawie możliwego wykorzystania przez Państwo Środka danych satelitarnych firmy Airbus do identyfikacji amerykańskich zasobów wojskowych.
Autor. Airbus
Według przewodniczącego Specjalnej Komisji Izby Reprezentantów ds. Chin (ang. House Select Committee on China) Johna Moolenaara, zobrazowania satelitarne miały trafić do chińskiej firmy MizarVision na kilka dni przed rozpoczęciem operacji „Epic Fury”.
W piśmie skierowanym do sekretarza wojny USA Pete’a Hegsetha, Moolenaar podkreśla, że choć komercyjne zobrazowania satelitarne mogą mieć zastosowania cywilne, ich niekontrolowana dystrybucja w warunkach konfliktu stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa operacyjnego sił zbrojnych.
„Publikowanie niemal w czasie rzeczywistym precyzyjnych, opatrzonych adnotacjami zdjęć, które pozwalają zidentyfikować dokładny rodzaj, liczbę i lokalizację konkretnych, cennych zasobów wojskowych w czynnej bazie operacyjnej – podczas gdy zasoby te są aktywnie zaangażowane w działania bojowe – stanowi dla sił wroga celowe ujawnianie danych” – czytamy w dokumencie.
W ramach niezależnej analizy przeprowadzonej przez komisję prześledzono przeloty czterech satelitów Airbusa nad obszarem zainteresowania w ciągu 48 godzin. Ocena uwzględniała trzy podstawowe warunki niezbędne do wykonania zobrazowań: odpowiednie położenie satelity nad celem, możliwość skierowania instrumentów optycznych w stronę wskazanego rejonu oraz sprzyjające warunki oświetleniowe. Na tej podstawie wyznaczono okna czasowe, w których pozyskanie zobrazowań było technicznie możliwe.
„Te udokumentowane fakty przedstawiają niepokojący scenariusz. Chińska firma o nieujawnionym źródle danych satelitarnych opublikowała precyzyjne, opatrzone komentarzem zdjęcia amerykańskich zasobów wojskowych w konkretnej bazie. Zdjęcia te zidentyfikowały konkretne typy uzbrojenia, w tym samolotów, które zostały następnie zniszczone w precyzyjnym ataku irańskim. Analiza techniczna sugeruje, że satelity firmy Airbus były najbardziej prawdopodobnym źródłem tych zdjęć” – przekazał John Moolenaar, przewodniczący komisji.
Należy podkreślić, że ustalenia komisji nie stanowią jednoznacznego potwierdzenia winy ani bezpośredniego zaangażowania Airbusa w przekazanie danych. Wnioski opierają się na analizie dostępności zobrazowań i prawdopodobnych ścieżek ich pozyskania, a nie na dowodach świadczących o świadomym udostępnieniu informacji przez operatora satelitów. Francuski podmiot nie odniósł się jeszcze do tej sprawy.
Całość pisma dostępna pod załączonym linkiem TUTAJ.
Komercyjne systemy obserwacji Ziemi oferują dziś zobrazowania o wysokiej rozdzielczości i wysokiej częstotliwości pozyskiwania, co powoduje, że ich wykorzystanie wykracza poza typowe zastosowania cywilne. Nawet jeśli są legalnie udostępniane i sprzedawane, ich szczegółowość oraz szybka dostępność sprawiają, że mogą być wykorzystywane do rozpoznania aktywności i rozmieszczenia sił zbrojnych oraz do oceny dynamiki sytuacji operacyjnej w danym rejonie.
Źródło: chinaselectcommittee.house.gov


