- WIADOMOŚCI
Kosmiczny dogfighting. USA ćwiczą walkę manewrową na orbicie
Apollo Maneuvers 2026 były pierwszymi tego typu i z pewnością nie ostatnimi ćwiczeniami U.S. Space Command, podczas których testowano dynamiczne operacje na orbicie.
Na początku września br. Amerykańskie Siły Kosmiczne wraz ze swoimi partnerami trenowały na orbicie walkę manewrową w bliskim kontakcie, określaną także mianem „dogfightingu”, w ramach ćwiczeń Apollo Maneuvers 2026. Operacje nieznanej liczby satelitów i statków kosmicznych objęły niską, średnią i geostacjonarną orbitę okołoziemską. Ich celem było przetestowanie i doskonalenie zdolności do prowadzenia dynamicznych operacji w przestrzeni kosmicznej.
Ćwiczenia miały również wzmocnić integrację i zdolność do kolektywnego działania poprzez udział przedstawicieli sektora komercyjnego oraz amerykańskich sojuszników z Wielonarodowych Sił OLYMPIC DEFENDER (MNF-OOD), zrzeszających Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Australię, Kanadę, Francję, Niemcy i Nową Zelandię. Utworzona w 2013 r. z inicjatywy USA międzynarodowa koalicja kosmiczna skupia się na koordynacji działań na rzecz odstraszania i obrony w domenie kosmicznej, między innymi poprzez operacje takie jak Apollo Maneuvers 2026.
„Operowanie ze statycznej, przewidywalnej orbity sprawia, że nasze zasoby działają z łatwej do namierzenia, stałej pozycji” – zaznaczył gen. Stephen Whiting, dowódca U.S. Space Command oraz Wielonarodowych Sił Operacji OLYMPIC DEFENDER, odnosząc się do przeprowadzonych manewrów. „Aby skutecznie działać, przetrwać i uzyskać przewagę w domenie kosmicznej, potrzebujemy zdolności zapewniających manewrowość i odporność”.
Istotnymi zdolnościami mającymi je zapewniać są kosmiczna logistyka i serwisowanie w warunkach konfliktu lub silnej presji operacyjnej, które również testowano podczas ćwiczeń. Możliwości szybkiej zmiany orbity, zbliżenia się do obiektu, jego naprawy lub zaatakowania, a także uzupełniania strat stają się fundamentalne dla utrzymania przewagi w przestrzeni kosmicznej. Tylko one mogą zapewnić dostateczną odporność wobec rozwijanych i już demonstrowanych przez Chiny i Rosję zdolności RPO (Rendezvous and Proximity Operations) oraz technologii antysatelitarnych (ASAT).
W tym kontekście należy zwrócić uwagę na amerykańską deklarację z 14 września, już po zakończeniu ćwiczeń, kiedy podczas konferencji sekretarz Sił Powietrznych USA Troy Meink potwierdził, że kraj posiada na orbicie okołoziemskiej „broń kontroli przestrzeni kosmicznej”. Choć nie potwierdzono ani jej charakteru, ani udziału w przeprowadzonych manewrach, jasne jest, że USA sukcesywnie poszerzają repertuar potencjalnych efektorów na potrzeby odstraszania i ewentualnego konfliktu.
Pentagon zdaje się przy tym doskonale rozumieć, że samo pozyskiwanie sprzętu to za mało bez odpowiedniego treningu, ćwiczeń i doktryny jego użycia. Właśnie temu miały służyć opisywane manewry: walidacji obecnych koncepcji, identyfikowaniu następnych wymagań oraz doskonaleniu przyszłego planowania operacyjnego.
Apollo Maneuvers 2026 są częścią znacznie szerszego wysiłku szkoleniowego prowadzonego obecnie przez US Space Force. Jego innymi przejawami są m.in. kontrakty o łącznej wartości miliarda dolarów na rozbudowę infrastruktury szkoleniowej dla „Guardians”, a także ćwiczenia pościgów orbitalnych w ramach VICTUS HAZE, które również relacjonowaliśmy na łamach naszego portalu.


