Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Nowe tajne chińskie satelity: eksperyment czy szpiegostwo?

Start rakiety, Długi Marsz 6, Chiny
Start rakiety Długi Marsz 6.
Autor. Ministerstwo Obrony Narodowej CRL

Oficjalnie mają testować eksperymentalne technologie komunikacyjne, jednak parametry ich orbity wskazują, że mogą służyć do śledzenia amerykańskich statków i okrętów.

30 lipca z kosmodromu Taiyuan wystartowała rakieta Chang Zheng 6A (tłum. Długi Marsz), wynosząc dwie niejawne satelity TJS-27A i TJS-27B. Oficjalnie mają one służyć do testowania eksperymentalnych technologii łączności, transmisji danych, radiofonii i telewizji, jednak nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących ich wyposażenia.

Amerykańskie Siły Kosmiczne następnie wykryły satelity na wysokości około 1153 km i orbicie o nachyleniu 64,8°. Jak zauważył astronom Jonathan McDowell, takie parametry są charakterystyczne dla satelitów rozpoznania elektronicznego wykorzystujących metodę pomiaru różnicy czasu nadejścia sygnału (TDOA).

Jak wskazuje nazwa, polega ona na lokalizowaniu nadajników na Ziemi na podstawie różnic w czasie dotarcia ich sygnałów do poszczególnych satelitów, operujących zazwyczaj w parach lub trójkach. Wykorzystują ją między innymi amerykański system NOSS, służący do geolokacji okrętów na morzu, oraz chińskie satelity Yaogan klasy Jianbing-8.

Reklama

Satelity pełne niewiadomych

Równie zastanawiające jest nazewnictwo wystrzelonych satelitów. Dotychczas obiekty oznaczane jako TJS trafiały głównie na orbitę geostacjonarną, podczas gdy na podobnych orbitach operowały satelity z serii Yaogan. Obie serie zdają się jednak obejmować szeroki wachlarz tajnych systemów, które w przypadku TJS mogą służyć do rozpoznania sygnałowego, wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietowym oraz inspekcji innych obiektów orbitalnych.

Nie wiadomo również, czy TJS-27A i TJS-27B będą działać jako para, czy jako element większej konstelacji. Dla porównania, satelity NOSS czwartej generacji są najprawdopodobniej zdolne do samodzielnej geolokalizacji sygnałów, na co wskazuje ich osobne rozmieszczenie.

Nie może przy tym dziwić, że obie rywalizujące strony intensywnie rozwijają systemy rozpoznania elektronicznego domeny morskiej. To właśnie ona stanowi główny teatr działań na Indo-Pacyfiku i odegrałaby kluczową rolę zarówno w walce o Tajwan, jak i w szerszym konflikcie regionalnym.

Reklama

Nowa era chińskiej łączności satelitarnej

Chiny nie tylko wzmacniają swój kosmiczny zwiad, lecz także rozwijają zdolności w zakresie komunikacji satelitarnej. Dowodem jest wystrzelenie zaledwie dzień wcześniej z kosmodromu Wenchang satelity Tianlian-3 (01) za pomocą rakiety Długi Marsz 7A.

To pierwszy satelita trzeciej generacji chińskiego systemu Tianlian, odpowiadającego za transmisję danych między satelitami i statkami kosmicznymi, w tym stacją Tiangong, a naziemnymi stacjami odbiorczymi. Dzięki zdolności do jednoczesnej obsługi wielu użytkowników ma stanowić swoisty układ nerwowy całego chińskiego programu kosmicznego.

Chiny nie zwalniają kosmicznego tempa

Opisane misje były 52. i 53. chińskimi startami orbitalnymi w 2026 roku. Chiny zmierzają więc do przekroczenia po raz pierwszy granicy 100 startów w ciągu jednego roku. Dotychczas dokonały tego jedynie Stany Zjednoczone, które już w tym roku przeprowadziły ponad 100 lotów orbitalnych.

Reklama

Pekin nie zamierza jednak zwalniać tempa. Kosmodrom Wenchang jest rozbudowywany o nowe stanowiska dla powstających rakiet Długi Marsz 9 i Długi Marsz 10, a do końca roku dwa kolejne mają powstać w komercyjnym porcie kosmicznym Hajnan. Możemy więc spodziewać się dalszego wzrostu częstotliwości chińskich startów.

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama