- WIADOMOŚCI
Ile kosztuje rakieta SLS w programie Artemis?
Start misji Artemis II wywołał dużo radości. Uśmiech z twarzy może zniknąć, gdy spojrzymy na finansowy aspekt programu rakiety SLS.
Autor. NASA
Space Launch System (SLS) to jeden z głównych elementów programu Artemis. Bez rakiety nośnej statek kosmiczny Orion z czteroosobową załogą nie zostałby umieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej. Prace nad rakietą trwały od 2011 roku i uwzględniały doświadczenia z programu wahadłowców kosmicznych Space Shuttle i przerwanego programu Constellation.
SLS jest prześmiewczo określany „Frankensteinem” wśród rakiet nośnych, ponieważ jest złożony z wielu starszych, przerobionych elementów. Przykładowo w dolnym stopniu znajdują się cztery silniki RS-25, które brały udział w misjach wahadłowców i zostały odnowione do innego zadania. Innym przykładem są silniki pomocnicze na paliwo stałe, które zostały zmodernizowane, np. poprzez dodanie kolejnego segmentu (5 zamiast 4).
To marzenie kosztuje, ale aż tyle?
Z programem rakiety SLS wiążą się kontrowersje finansowe. Na łamach naszego portalu kilkukrotnie przytaczaliśmy raporty amerykańskich instytucji rządowych, które bliżej przyjrzały się budżetowi oraz kryterium jakościowemu projektu.
Przykładowo w 2023 roku opublikowano raport „Space Launch System - Cost Transparency Needed to Monitor Program Affordability” autorstwa instytucji kontrolnej Kongresu USA - Government Accountability Office (GAO), w którym stwierdzono wprost: „Program SLS jest zbyt drogi”.
Czytamy dalej, że „produkcja i inne koszty programu SLS stanowią ponad jedną trzecią wniosku budżetowego NASA dotyczącego programów wymaganych do powrotu na Księżyc.” Dobrze obrazuje to przedłożona przez prezydenta propozycja budżetu na rok fiskalny 2024, w której NASA poprosiła o 6,8 mld USD na pięć programów w ramach misji Artemis III (dzisiaj Artemis IV). Program SLS stanowił około 2,5 mld USD, czyli 37% tej kwoty. Kolejne zarzuty dotyczyły przejrzystości rozdysponowania środków i zapisów w umowach z podwykonawcami.
Innym przykładem jest raport z 2024 roku, w którym analitycy przypatrzyli się planowanemu górnemu segmentowi rakiety Exploration Upper Stage (EUS), który miał być częścią nowej wersji rakiety - SLS Block 1B. Warto podkreślić, że w związku z najnowszymi decyzjami NASA prace nad EUS zostały przerwane, a jego rolę przejmą istniejące już rozwiązania wykorzystywane w przeszłości.
Prace nad EUS pochłonęły jednak część pieniędzy publicznych. Według raportu Biura Inspektora Generalnego (OIG) NASA z 2024 roku proces rozwoju rakiety SLS Block 1B według szacunków miał kosztować 5,7 mld USD. W dokumencie zauważono, że około połowę z tej kwoty mógłby pochłonąć wspomniany Exploration Upper Stage.
„(…) według naszych szacunków wzrośnie z początkowego kosztu wynoszącego 962 mln dolarów w 2017 r. do prawie 2,8 miliarda dolarów do 2028 r. Dostawa EUS do NASA przez Boeinga również została opóźniona z lutego 2021 r. na kwiecień 2027 r. (…)” - czytamy w raporcie.
Ile kosztuje start rakiety SLS
Dotychczas projekt kosztował amerykańskiego podatnika kilkadziesiąt miliardów dolarów. Dodatkowo SLS nie posiada chluby niektórych rakiet na rynku - zdolności odzyskania i ponownego użycia dolnego stopnia, co wpływa na redukcję kosztu pojedynczej misji. Taką cechą mogą pochwalić się systemy Falcon 9 od SpaceX i New Glenn od Blue Origin.
Szacunkowy koszt za pojedynczy start księżycowego kolosa NASA to 2-3 miliardy USD. Czy było warto? Analitycy mają podzielone zdania. Jedni stanowczo krytykują rakietę oraz całą architekturę programu Artemis. Drudzy uważają, że trudno w tak krótkim czasie znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu Stany Zjednoczone wylądują na Księżycu przed Chinami. Historia oceni sama.

