Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Hiszpania dołączy do IRIS² z własną konstelacją satelitów

Półwysep Iberyjski, Ziemia z Kosmosu, ESA
Półwysep Iberyjski widziany z kosmosu.
Autor. ESA

Hiszpańska konstelacja ma stać się kolejnym narodowym komponentem wzmacniającym europejski system bezpiecznej łączności satelitarnej IRIS².

Premier Pedro Sánchez ogłosił 29 lipca br. plany przeznaczenia od 1,6 do 2 mld euro na budowę narodowej konstelacji satelitarnej, która zapewni wojsku bezpieczną łączność. Projekt ma zostać sfinansowany w ramach Multi-orbit Satcom Special Modernization Program, jednego z 15 nowych programów wspierających rozbudowę potencjału obronnego Hiszpanii.

Choć system ma przede wszystkim służyć Hiszpanii i powstać z udziałem rodzimych firm, zostanie jednocześnie zintegrowany z unijną konstelacją IRIS². Hiszpański wkład ma dodatkowo wzmocnić inicjatywę, której główną ambicją jest stworzenie konkurencyjnej i suwerennej alternatywy dla amerykańskiego Starlinka.

Reklama

Madryt i Warszawa nie zwalniają w kosmosie

Ogłoszenie hiszpańskich ambicji nastąpiło nieco ponad tydzień po podobnej deklaracji Polski. 21 lipca br. Warszawa zobowiązała się przeznaczyć 600 mln euro na sześć dużych satelitów na średniej orbicie okołoziemskiej (MEO) oraz sześć mniejszych na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO). Hiszpania nie podała liczby planowanych satelitów, choć ze względu na kilkukrotnie większy budżet najpewniej będzie ich więcej.

Dzięki tym zapowiedziom oba państwa wyrastają na jednych z liderów całego programu IRIS². Już w ubiegłym roku znalazły się wśród państw członkowskich ESA, które najbardziej przyczyniły się do osiągnięcia rekordowego budżetu organizacji. Madryt podwoił swoją składkę z 920 mln do 1,854 mld euro, natomiast Polska zwiększyła ją niemal czterokrotnie, ze 194 mln do 731 mln euro. Inwestycje w IRIS² są zatem częścią szerszej, konsekwentnie realizowanej polityki kosmicznej obu państw.

Reklama

Narodowa kontrola, europejskie korzyści

Wyjaśnienia wymaga jednak sposób, w jaki oba państwa dołożą się do planowanej konstelacji IRIS². W obu przypadkach nowe satelity będą dodatkowym wkładem, a nie częścią jej rdzenia, który ma składać się z 292 satelitów. Można zatem powiedzieć, że staną się suwerennymi komponentami większej europejskiej konstelacji.

Takie rozwiązanie próbuje znaleźć balans między potrzebą posiadania narodowych systemów i rozwijania własnych sektorów kosmicznych a łączeniem sił z sojusznikami w celu zwiększania wspólnych możliwości. Ich integracja ma zarazem ograniczyć chroniczne problemy europejskich programów, jakimi są fragmentacja i duplikacja, szczególnie widoczne w sektorze kosmicznym.

Polska i Hiszpania nie są odosobnione w takim podejściu, ponieważ własne narodowe konstelacje satcom, komplementarne wobec IRIS², planują także Niemcy i Włochy. Przyczyną takiego stanu rzeczy, o ironio, jest sama struktura europejskiej konstelacji. Pod względem przemysłowym miała ona faworyzować Francję i tradycyjnych zachodnioeuropejskich gigantów, a jej satelity nie spełniały wszystkich wymagań poszczególnych państw.

Można mieć nadzieję, że integracja takich komponentów narodowych zrekompensuje pierwotne niedoskonałości IRIS², czyniąc całą architekturę bardziej zrównoważoną przemysłowo, lepiej dopasowaną do potrzeb państw i nowocześniejszą technologicznie.

Reklama