Reklama
  • WIADOMOŚCI

Hiszpania inwestuje w rozpoznanie satelitarne z Francji

Francuskie satelity szpiegowskie CSO na orbicie okołoziemskiej.
Francuskie satelity szpiegowskie CSO na orbicie okołoziemskiej.
Autor. Siły Powietrzne i Kosmiczne Francji

Decyzja Hiszpanii o utrzymaniu dostępu do francuskiej konstelacji CSO do 2033 roku nie jest jedynie przedłużeniem dotychczasowej umowy. Pokazuje, że Francja staje się jednym z najważniejszych europejskich dostawców wojskowego rozpoznania satelitarnego, natomiast Madryt nadal potrzebuje sporo czasu, aby zbudować własne zdolności w tej domenie.

Jak wskazuje OpexNews, rząd Hiszpanii zatwierdził 62 mln euro na uruchomienie opcjonalnego okresu porozumienia z Francją. Umowa obejmuje prawo do zlecania zobrazowań satelitarnych, utrzymanie hiszpańskiego segmentu naziemnego oraz dalszy udział Madrytu w programie CSO (Composante Spatiale Optique).

CSO to francuski wojskowy system satelitarny służący do rozpoznania optycznego i pozyskiwania zobrazowań na potrzeby wywiadu oraz planowania operacyjnego. W latach 2027–2033 współpraca Madrytu z Paryżem ma kosztować łącznie 90 mln euro. To stosunkowo niewiele w porównaniu z wartością całego programu, szacowaną na ponad 1,3 mld euro.

Reklama

Ta współpraca nie jest czymś nowym. Hiszpania korzysta z francuskich satelitów wojskowych od czasu uruchomienia systemu Helios I w 1995 roku, a następnie Helios II i konstelacji CSO. Obecnie Madryt dysponuje 2,5% czasu operacyjnego satelitów. Nie daje to Hiszpanii pełnej niezależności, ale pozwala zapewnić ciągłość wojskowego rozpoznania i obserwacji strategicznej przy wykorzystaniu zdolności, których państwo nie jest jeszcze w stanie samodzielnie sobie zagwarantować.

Znaczenie CSO nie ogranicza się wyłącznie do jakości obrazów. Dwa satelity rozmieszczone na wysokości około 800 kilometrów odpowiadają za rozpoznanie większych obszarów, natomiast trzeci, działający bliżej Ziemi, zapewnia znacznie bardziej szczegółowe zobrazowania. Sensory podczerwieni umożliwiają prowadzenie rozpoznania zarówno w dzień, jak i w nocy. W wymiarze wojskowym system pozwala nie tylko monitorować wybrane obszary, lecz także pozyskiwać dane niezbędne do identyfikacji celów i planowania operacji.

Z jednej strony, Hiszpania próbuje ograniczać zależność od zagranicznych systemów. Dołączyła do programu NATO obserwacji satelitarnej APSS, kupiła dostęp do zobrazowań amerykańskiej firmy Vantor i rozwija program PAZ II za pośrednictwem Hisdesat. Z drugiej strony, żaden z tych projektów nie jest obecnie w stanie zastąpić konstelacji CSO. Przedłużenie współpracy z Francją nie oznacza rezygnacji z autonomii, ale próbę zyskania czasu bez utraty dostępu do danych z przestrzeni kosmicznej.

Reklama

Wojna na Ukrainie również pokazała rosnące znaczenie francuskich zdolności. Kijów nie może zrezygnować z amerykańskiego wsparcia wywiadowczego, ponieważ możliwości Stanów Zjednoczonych w zakresie obserwacji satelitarnej i wczesnego ostrzegania pozostają zdecydowanie większe. Nie oznacza to jednak, że francuski wkład ma charakter drugorzędny. Wręcz przeciwnie, znaczenie systemów francuskich rośnie, szczególnie w sytuacji, gdy pojawiają się pytania o skalę i trwałość zaangażowania USA. Sam Zełenski podkreśla kluczową rolę francuskich danych.

Francja nie zastąpi USA, ale pokazała, że posiada własne, niezależne zdolności, które mogą być wykorzystywane podczas działań wojennych. Dla Ukrainy oznacza to dodatkowe źródło rozpoznania, natomiast dla państw europejskich to sygnał, że Paryż jest w stanie oferować rozwiązania, które nie są całkowicie uzależnione od infrastruktury amerykańskiej.

Hiszpania nie jest jedynym państwem, które zbliża się do Francji w tej dziedzinie. Polska również rozwija współpracę z francuskim przemysłem kosmicznym, zarówno w obszarze obserwacji, jak i bezpiecznej łączności wojskowej. Każdy z tych projektów ma inny charakter, ale razem pokazują, że Francja stopniowo buduje coraz silniejszą pozycję w europejskim sektorze wojskowych technologii satelitarnych.

Trzeba podkreślić, że kontrakty tego rodzaju nie dotyczą wyłącznie kwestii finansowych. Państwo, takie jak Francja, które dostarcza zobrazowania satelitarne i zapewnia dostęp do informacji wywiadowczych, zyskuje również wpływ polityczny oraz staje się częścią architektury bezpieczeństwa innego kraju. Wartość umowy z Hiszpanią może być ograniczona w porównaniu z kontraktami lotniczymi albo morskimi, ale jej znaczenie strategiczne jest znacznie większe.

Reklama

Ostatecznie Francja zyskuje przewagę w domenie wojskowych systemów kosmicznych. Ukraina coraz bardziej dostrzega użyteczność francuskiego rozpoznania, Polska buduje zdolności we współpracy z francuskimi partnerami, natomiast Hiszpania uznała, że nie może sobie jeszcze pozwolić na utratę dostępu do francuskiego CSO.

Jeśli Paryż będzie konsekwentnie inwestował w tę dziedzinę, może stać się najważniejszym europejskim dostawcą wojskowych zdolności satelitarnych. Nie zastąpi Stanów Zjednoczonych, ale w Europie może okazać się coraz trudniejszym do zastąpienia.

Reklama