Reklama
  • WIADOMOŚCI

Widziane z orbity: USA zwiększają siły na Bliskim Wschodzie

Nowe zdjęcia satelitarne potwierdzają, że Stany Zjednoczone zwiększają gotowość wojskową w regionie Bliskiego Wschodu w związku z rosnącymi napięciami z Iranem.

Wyrzutnia przeciwrakietowego systemu THAAD - fot. Lockheed Martin
Wyrzutnia przeciwrakietowego systemu THAAD - fot. Lockheed Martin

W ostatnich dniach pojawiły się informacje o rozmieszczeniu przez USA systemów obrony powietrznej na terenie Kataru oraz Jordanii. Zdjęcia satelitarne, opublikowane m.in. przez Reuters, ukazały zwiększoną liczbę tego rodzaju sprzętu wojskowego w strategicznych bazach. Znacząco wzmacnia to zdolności obronne USA i ich sojuszników w tym regionie.

Reklama

Zwiększone zdolności w regionie

W pierwszej kolejności poinformowano o aktywności wojskowej w Katarze, a dokładniej w bazie Al-Udeid. W tym regionie zaobserwowano wyrzutnie systemów MIM-104 Patriot z ciągnikami siodłowymi M983 HEMTT. Taka konfiguracja znacząco zwiększa mobilność wyrzutni, umożliwiając ich szybkie przemieszczenie lub zmianę pozycji w razie zagrożenia.

Porównanie zdjęć satelitarnych z połowy stycznia i początku lutego wskazuje także na wzrost liczby samolotów wojskowych, w tym tankowców KC-135, transportowców C-17 Globemaster III oraz maszyn rozpoznawczych RC-135.

Zdjęcia satelitarne potwierdziły również, że USA zakończyły rozmieszczanie baterii systemu THAAD (Terminal High Altitude Area Defense) w bazie Muwaffaq al-Salti w Jordanii. System ten został rozstawiony równolegle z zestawami Patriot, dzięki czemu utworzono dwuwarstwową strefę obrony powietrznej.

Warto zauważyć, że THAAD jest przeznaczony do zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu. Bateria systemu obejmuje stanowisko dowodzenia, radar dalekiego zasięgu oraz sześć wyrzutni pocisków przechwytujących. Rozmieszczenie jej w tym miejscu sygnalizuje gotowość na ewentualną eskalację napięć w regionie.

Przypomnijmy, że baza lotnicza Muwaffaq al-Salti, utworzona w 1981 r., stanowi istotny punkt logistyczny i operacyjny dla działań amerykańskich na Bliskim Wschodzie. W zależności od skali operacji może ona gościć od kilkuset do kilku tysięcy żołnierzy USA i Jordanii.

Reklama

Napięcia z Iranem

W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone zwiększyły swoją obecność wojskową na Bliskim i Środkowym Wschodzie w związku z utrzymującym się napięciem wokół Iranu. W regionie rozmieszczono znaczące siły, w tym grupę uderzeniową z lotniskowcem USS „Abraham Lincoln” (CVN-72) jako kluczowym elementem komponentu morskiego. Jednocześnie do tamtejszych baz skierowano dodatkowe jednostki lotnicze, co wyraźnie podniosło zdolności operacyjne USA w bezpośrednim otoczeniu Islamskiej Republiki.

Zachód od lat podejrzewa, że Iran, intensywnie wzbogacający uran do poziomu wielokrotnie przekraczającego cywilne zastosowania, dąży do produkcji broni atomowej. W obliczu narastających napięć w czerwcu 2025 r. Izrael ostrzelał irańskie stanowiska rakietowe i obrony przeciwlotniczej, a USA zbombardowały główne instalacje nuklearne.

Negocjacje w sprawie zawarcia porozumienia wciąż trwają. W ostatnich dniach Donald Trump powiedział serwisowi Axios, że rozważa wysłanie drugiej grupy uderzeniowej lotniskowca na Bliski Wschód, by przygotować się na działania militarne w przypadku załamania się negocjacji. Prezydent USA dodał również, że Iran „byłby głupi”, gdyby nie zawarł porozumienia z USA.

Reklama

Widok z orbity

Opisywane informacje to kolejny przykład przydatności danych pozyskiwanych z orbity. Zdjęcia satelitarne to w dzisiejszych czasach nieodłączny element operacji wojskowych i prowadzenia działań wywiadowczych. Najlepiej widzimy to na przykładzie wojny na Ukrainie, a także poprzez wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Warto jednak pamiętać, że wykorzystanie satelitów podczas konfliktów zbrojnych nie jest niczym nowym. Już w przeszłości mogliśmy się spotkać z wykorzystaniem tej technologii w konfliktach w Zatoce Perskiej w 1991 r. czy w Afganistanie.Obecnie ich skala użycia jest niespotykana. Głównie dzięki dostępności komercyjnych usług obrazujących, z których korzystać mogą nawet cywilne podmioty.

Reklama