Reklama
  • WIADOMOŚCI

Chang’e 7. Chiny ruszają na południowy biegun Księżyca

Chińska Republika Ludowa intensyfikuje działania w ramach swojego programu eksploracji Księżyca. Za kilka miesięcy w kierunku naturalnego satelity Ziemi wyruszy misja Chang’e 7, która będzie poszukiwać wody w postaci lodu na południowym biegunie naturalnego satelity Ziemi.

Chiński lądownik na Księżycu w ramach misji Chang'e 6.
Chiński lądownik na Księżycu w ramach misji Chang'e 6.
Autor. CNSA

Międzynarodowy wyścig o stworzenie samowystarczalnej bazy na Księżycu ponownie nabiera tempa. Stany Zjednoczone już w przyszłym miesiącu mogą rozpocząć misję Artemis II, z kolei Chiny zaplanowały wystrzelenie sondy Chang’e 7. Media branżowe donoszą, że do startu tej misji może dojść już w sierpniu br. Lądowanie na Księżycu mogłoby wtedy nastąpić w listopadzie.

Reklama

Chińska eksploracja Księżyca

Misja Chang’e 7 będzie składać się z orbitera, lądownika, łazika oraz miniaturowej sondy (tzw. hopper), zdolnej do lądowania w trudno dostępnych, stale zacienionych kraterach. To właśnie tam naukowcy spodziewają się największych zasobów wody w postaci lodu. Lądownik misji spróbuje wylądować w pobliżu krateru Shackletona, którego dno nigdy nie jest oświetlane przez Słońce. Jest to miejsce uznawane za jeden z najcenniejszych obszarów z punktu widzenia przyszłej eksploracji załogowej.

Warto zauważyć, że lód wodny to na Księżycu zasób strategiczny. Może posłużyć do produkcji wody pitnej, tlenu oraz paliwa rakietowego, co czyni go fundamentem długoterminowej obecności człowieka na Księżycu. Dlatego szczególnie istotną rolę w misji odegra wspomniany wyżej „hopper”, który będzie analizował cząsteczki wody w regolicie księżycowym, zaprojektowany do pracy w ekstremalnych warunkach stale zacienionych obszarów.

Krater Shackleton znajdujący się w pobliżu południowego bieguna Księżyca.
Krater Shackleton znajdujący się w pobliżu południowego bieguna Księżyca.
Autor. NASA

W ramach tej misji na Księżyc poleci łącznie 18 instrumentów naukowych, w tym rosyjski instrument badawczy dostarczony przez Roskosmos (Dust Monitoring of the Moon). Posłuży on do badania składu oraz dynamiki pyłu w egzosferze księżycowej blisko powierzchni, a także rejestracji mikrometeorytów i cząstek wtórnych powstających w wyniku oddziaływań z regolitem. W misji zostaną też wykorzystane ładunki naukowe z Włoch, Szwajcarii, Egiptu, Bahrajnu czy Tajlandii.

Chang’e 7 stanowi kolejny etap chińskiego programu eksploracji Księżyca, konsekwentnie realizowanego od 2007 r. W jego ramach Państwo Środka odnotowało szereg przełomowych osiągnięć, w tym pobranie i dostarczenie na Ziemię próbek gruntu księżycowego zarówno z widocznej, jak i niewidocznej strony Srebrnego Globu. Cele te zostały zrealizowane podczas misji Chang’e 5 w 2020 r. oraz Chang’e 6 w 2024 r..

Naukowcy przyspieszają również przygotowania dla kolejnej misji, która miałaby wystartować już za dwa lata. Chang’e 8 zostanie wystrzelona około 2028 r. w celu przeprowadzenia eksperymentów dotyczących wykorzystania zasobów księżycowych. W ramach tej misji odbędzie się m.in. demonstracja produkcji elementów budowlanych z druku 3D.

Reklama

Współpraca z Rosją

Misja Chang’e 7 jest jednym z filarów projektu Międzynarodowej Stacji Badań Księżycowych (ILRS), czyli wspólnej inicjatywy Chin i Rosji zakładającej budowę stałej bazy badawczej w rejonie południowego bieguna Księżyca w latach 30. XXI wieku. Porozumienie między państwami w tym zakresie zostało podpisane jeszcze w 2021 r. Od tego momentu do inicjatywy ILRS dołączyły także inne państwa, takie jak Wenezuela, Pakistan, Egipt i Białoruś.

Co ciekawe, wstępne plany budowy Międzynarodowej Stacji Badawczej na Księżycu pod egidą chińskiej i rosyjskiej agencji kosmicznej zakładają umieszczenie reaktora jądrowego na powierzchni Srebrnego Globu. Źródłem energii dla bazy mogą być także wielkopowierzchniowe panele słoneczne, które zostaną rozmieszczone na powierzchni Księżyca.

Międzynarodowa Stacja Badań Księżycowych. Wizja do 2045 r.
Międzynarodowa Stacja Badań Księżycowych. Wizja do 2045 r.
Autor. CNSA

„Moim zdaniem kluczowa w pracach nad źródłami energii na Księżycu będzie analiza korzyści i kosztów. Tak ambitne projekty wymagają starannej analizy technicznej i ekonomicznej, aby w dłuższym terminie zapewnić opłacalność i bezpieczeństwo.” – podkreślił w rozmowie z naszą redakcją dr Tomasz Barciński, kierownik Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej w Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Reklama

Misje załogowe

2026 r. zapowiada się niezwykle ekscytująco, gdyż w tym okresie Chiny planują też przeprowadzić pierwszy lot nowej rakiety Chang Zheng 10 (Długi Marsz) oraz statku kosmicznego Mengzhou, które w kolejnych latach mają posłużyć do wysłania tajkonautów na powierzchnię Srebrnego Globu. W międzyczasie lądownik księżycowy o nazwie Lanyue pomyślnie przeszedł test lądowania i startu w warunkach symulujących powierzchnię Srebrnego Globu.

Obecne plany Państwa Środka przewidują, że pierwsi tajkonauci wylądują na powierzchni Księżyca do 2030 r. Harmonogram jest zbliżony do planów USA, które planowały wykonać pierwsze załogowe lądowanie na Srebrnym Globie w XXI w. jeszcze w 2027 r. Na ten moment wiemy, że termin nie zostanie utrzymany i na ten moment ciężko ocenić, kiedy do tego dojdzie.

Reklama