Reklama

Statki Kosmiczne

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna istnieje od 25 lat, ale co dalej?

Autor. NASA Johnson via Flickr

Pierwszy moduł Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) został wyniesiony 20 listopada 1998 r. i od tego czasu była rozbudowywana o kolejne elementy. Żywot tej orbitalnej placówki dobiega jednak końca, a państwa uczestniczące w projekcie muszą znaleźć rozwiązanie zastępcze.

Reklama

20 listopada 1998 r. rosyjski system nośny Proton-K wyniósł na niską orbitę okołoziemską pierwszy moduł Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) o nazwie Zaria, który został zaprojektowany przez Boeinga i skonstruowany przez Państwowe, Kosmiczne Centrum Badawczo-Produkcyjne im. Chruniczewa. W kolejnych latach placówka orbitalna była rozbudowywana o kolejne elementy, które służyły astronautom do zamieszkiwania i prowadzenia badań naukowych. W programie ISS biorą udział Stany Zjednoczone, Kanada, Rosja, Japonia oraz państwa członkowskie Europejskiej Agencji Kosmicznej, a placówka funkcjonuje już od 25 lat. Swój żywot powinna zakończyć w 2030 r.

Reklama
Moduł Zaria
Autor. NASA/Roscosmos
Reklama

Astronauci odbywają loty na Międzynarodową Stację Kosmiczną rotacyjnie, co kilka miesięcy i pochodzą z różnych państw. W większości są to obywatele Stanów Zjednoczonych, Rosji oraz Europejczycy. W przypadku pierwszego kraju, NASA nie planuje obecnie stricte państwowej placówki orbitalnej i pozostawia tutaj pole do działania dla firm prywatnych.

Czytaj też

Wśród najważniejszych planowanych projektów, które mogłyby zastąpić ISS są:

  • stacja Orbital Reef, projektowana przez Blue Origin oraz Sierra Space;
  • stacja kosmiczna firmy Axiom Space;
  • Starlab od Voyager Space oraz koncernu Airbus;

Warto nadmienić, że w planach NASA znajduje się również korzystanie z planowanej w ramach amerykańskiego programu Artemis stacji orbitalnej Gateway. Placówka będzie znajdować się jednak na orbicie Księżyca i zostanie opracowana przez międzynarodowe podmioty zarówno z sektora prywatnego, jak i publicznego.

Gateway
Autor. NASA Johnson via Flickr

Obliczona na około 40 t stacja Gateway będzie obejmować głównie: moduły mieszkalne dla załogi, systemy zasilania, napędowe, moduły logistyczne, systemy łączności, ramię robotyczne i porty dokujące. Nie jest przeznaczona do stałego zamieszkania, ale będzie mogła pomieścić 4-osobowe załogi przez okres od jednego do trzech miesięcy. W tym kontekście stacja będzie różniła się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która dotychczas maksymalnie mieściła 13 astronautów. Według obecnych planów, pierwszymi astronautami, którzy skorzystają z Gateway będzie załoga misji Artemis IV, która wystartuje w 2028 r.

Warto podkreślić, że NASA ma jednak obawy w kwestii dotrzymania terminów przez firmy w projektach prywatnych stacji kosmicznych. Amerykańska agencja zdaje sobie sprawę, że po 2030 r. i zakończeniu operacyjności ISS, może nastąpić luka w wysyłaniu astronautów na orbitę okołoziemską. Stanowi to też problem w kwestii rywalizacji z Chinami, które dysponują krajową stacją Tiangong.

Czytaj też

W podobnej sytuacji znalazła się Europa, która obecnie jest na etapie negocjacji z prywatnymi podmiotami, które budują swoje stacje kosmiczne. W ostatnim czasie Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) poinformowała o podpisanym porozumieniu z firmami Voyager Space oraz Airbus Defence and Space, w ramach którego strony rozpoczną negocjacje dotyczące użytkowania przez Europejczyków przyszłej stacji kosmicznej Starlab. Wstępne szacunki wskazują na wyniesienie placówki w 2028 r. oraz rozpoczęcie działania komercyjnego w 2029 r.

Artystyczna wizja stacji kosmicznej Starlab na orbicie okołoziemskiej
Autor. Airbus

Dodajmy również, że Europejska Agencja Kosmiczna bierze udział w budowie wspomnianej stacji kosmicznej Gateway. ESA wraz z japońską agencją kosmiczną JAXA będą współpracować przy budowie drugiego modułu mieszkalnego o nazwie I-HAB (International Habitat). JAXA dostarczy również baterie zasilające do rozwijanego przez ESA modułu tankowania ESPRIT oraz do modułu HALO.

Czytaj też

Obecnie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, przebywają również Rosjanie, którzy planują stworzenie własnej, państwowej placówki orbitalnej. Od momentu rozpoczęcia wojny na Ukrainie, Moskwa zmieniała kilka razy swoje stanowisko ws. zakończenia współpracy z Zachodem w kwestii ISS i przeniesienia swojej uwagi na nową, suwerenną placówkę - Rosyjską Orbitalną Stację Serwisową (ROSS). Sankcje i stan rosyjskiej gospodarki wydają się jednak dużą barierą w realizacji tego typu projektu.

W maju br. Rosja oficjalnie postanowiła, że nie opuści Międzynarodowej Stacji Kosmicznej co najmniej do 2028 r. Poprzednie zapowiedzi wskazywały z kolei na odejście od projektu w 2024 r. W ostatnim czasie natomiast, szef rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos, Jurij Borysow stwierdził, że funkcjonowanie orbitującej placówki ”powinno zostać utrzymane tak długo, jak to tylko możliwe.”

Czytaj też

Interesujesz się kosmosem i chciałbyś wiedzieć więcej na temat eksploracji, przemysłu, wojska i nowych technologii? Dołącz do grona naszej społeczności zapisując się do newsletterazaobserwuj nas na social mediach, aby zawsze być na bieżąco!

Reklama

Komentarze

    Reklama