Reklama

Systemy Nośne

Problemy z rakietą Vulcan Centaur. Doszło do eksplozji

Ilustracja: ULA

Nowy system nośny Vulcan Centaur zdawał się być bardzo blisko swojego długo wyczekiwanego debiutu, który został zaplanowany na maj br. Z najnowszych informacji wynika, że firma United Launch Alliance (ULA) może mieć problemy z przeprowadzeniem jego startu w najbliższym czasie, gdyż pod koniec marca br. doszło do anomalii na stanowisku testowym w Centrum Marshalla, która skutkowała eksplozją i uszkodzeniem jednego z testowanych stopni rakiety. Obecnie trwa dochodzenie, które ma wskazać co było przyczyną usterki i kiedy możemy spodziewać się pierwszego lotu rakiety Vulcan Centaur.

Reklama

Amerykański koncern United Launch Alliance (ULA) przygotowuje się do jednego z najważniejszych momentów w historii swojej działalności, bowiem do niedawna dzieliło nas zaledwie kilka tygodni od debiutanckiego lotu orbitalnego nowego systemu nośnego Vulcan Centaur. Zgodnie z założeniami firmy rakieta ma zastąpić konstrukcję Delta IV oraz Atlas V i tym samym uniezależnić ULA od dostaw rosyjskich silników RD-180, które napędzają dolny stopień rakiet nośnych Atlas V. W ostatnim czasie jeden ze stopni systemu (Centaur V) przechodził ekstremalne testy obciążeniowe przed finalnym lotem, lecz nie wszystko poszło zgodnie z założeniami, gdyż na stanowisku testowym w Centrum Marshalla doszło do eksplozji, w wyniku której uległ uszkodzeniu.

Reklama
Reklama

Na szczęście nikt nie został ranny, natomiast sytuacja jest poważna, gdyż zapewne wpłynie na kampanię startową, ale przede wszystkim może oznaczać wadliwość konstrukcji drugiego stopnia Vulcana. Na ten moment nie wiemy dokładnie, co było przyczyną wybuchu, ale najprawdopodobniej potrzebne będą dodatkowe miesiące, aby Vulcan Centaur osiągnął pełną gotowość do swojego dziewiczego lotu. Kolejne pytania bez odpowiedzi dotyczą tego, jaki dokładnie stopień Centaura ULA testowała w Alabamie. Czy był to stopień, który miał być użyty w przyszłej misji, czy też był to raczej prototypowy stopień używany do testów rozwojowych, który może być bardziej podatny na awarie?

Czytaj też

Tory Bruno, CEO firmy United Launch Alliance, oznajmił w mediach społecznościowych, że uszkodzony stopień pozostał na swoim miejscu i będzie poddany szczegółowym analizom. Dodał także, że szczątki widoczne wokół grzyba powstałego w wyniku eksplozji to głównie fragmenty platformy testowej oraz pianka izolacyjna, a nie fragmenty Centaura V, choć jeden z elementów pochodził ze zbiornika wodoru. W kontekście terminu pierwszego lotu orbitalnego omawianej rakiety oznajmił, że z jakimikolwiek ustaleniami w tej sprawie trzeba będzie poczekać, aż zakończy się oficjalne dochodzenie.

W związku z opisywaną sytuacją, majowy termin startu rakiety Vulcan Centaur będzie niemożliwy do realizacji. Kolejny termin może przypadać na okres lata, natomiast wszystko zależy od wyników dochodzenia, które według wielu ekspertów przyniesie więcej złych wiadomości dla ULA, przed którą najprawdopodobniej dość ciężkie miesiące. Firma poprosiła swoich głównych partnerów pierwszej misji - firmę Astrobotic, o wstrzymanie się od wysyłki swojego lądownika Peregrine na miejsce startu. Urządzenie pozostanie w zakładach firmy w Pittsburghu, czekając na zielone światło do przybycia. Nie zapominajmy, że projekt był już opóźniony, co było powodowane przede wszystkim problemami Blue Origin w kwestii dostarczenia silników BE-4, które znajdują się w pierwszym stopniu rakiety.

Czytaj też

Przypomnijmy, że w ramach debiutu rakiety Vulcan Centaur mają zostać rozmieszczone prototypowe składniki superkonstelacji internetowej projektu Kuiper firmy Amazon. Będzie to kolejna konstelacja obok rozwijanej sieci urządzeń Starlink czy OneWeb. Oprócz tego na pokładzie debiutującej rakiety Vulcan Centaur znajdzie się również wspomniany wyżej komercyjny lądownik księżycowy Peregrine, należący do firmy Astrobotic oraz ładunek użyteczny dla firmy Celestis, który jest częścią projektu kosmicznych pochówków. Orbitalne urny spędzą pewny czas w przestrzeni kosmicznej, po czym ulegną spaleniu w ziemskiej atmosferze.

Oprócz opisywanego debiutu, system nośny Vulcan Centaur został przypisany także do wynoszenia ładunków dla Sił Kosmicznych USA (USSF), Narodowego Biura Rozpoznania (NRO), NASA oraz dla komercyjnych klientów. Będą to m. in. misje USSF-112, USSF-87 oraz GPS III SV07. Podczas swoje drugiej misji system ma wynieść na orbitę również nowy wahadłowiec "Dream Chaser", który jest obecnie przygotowywany do debiutu w zakładach firmy Sierra Nevada. Będzie on wykorzystywany do misji towarowych i naukowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), podobnych do tych prowadzonych obecnie przez Dragona firmy SpaceX.

Czytaj też

Reklama

Komentarze

    Reklama