Reklama
  • WIADOMOŚCI

Satelita SpaceX uległ awarii na orbicie

Satelita sieci Starlink należącej do SpaceX uległ awarii na orbicie, generując odłamki – to już drugi taki incydent w ciągu nieco ponad trzech miesięcy.

Widok z satelit Starlink na orbicie okołoziemskiej.
Widok z satelit Starlink na orbicie okołoziemskiej.
Autor. SpaceX

Do zdarzenia doszło 29 marca, kiedy satelita Starlink-34343 przebywający na wysokości około 560 km nad Ziemią utracił łączność po wystąpieniu nieokreślonej anomalii. Dzień później spółka potwierdziła problem i rozpoczęła analizę jego przyczyn. Firma LeoLabs, monitorująca obiekty na niskiej orbicie okołoziemskiej, poinformowała o wykryciu „dziesiątek” fragmentów w pobliżu uszkodzonego satelity.

Reklama

Niewykluczone, że liczba odłamków jest większa. Mimo to zarówno SpaceX, jak i analitycy twierdzą, że sytuacja nie stanowi zagrożenia dla astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), a także misji Artemis II, której start zaplanowano w nocy z 1 na 2 kwietnia czasu polskiego. Z przekazanych informacji wynika, że szczątki znajdują się na stosunkowo niskiej orbicie i powinny spłonąć w atmosferze w ciągu kilku tygodni.

Na obecnym etapie nie ustalono jednoznacznej przyczyny incydentu. Eksperci wskazują, że mogło dojść do wewnętrznej awarii, jednak nie można wykluczyć również kolizji z obiektem zewnętrznym. Ostateczne ustalenia będą możliwe dopiero po zakończeniu szczegółowej analizy danych telemetrycznych i obserwacyjnych.

Warto przypomnieć, że podobna sytuacja wydarzyła się w grudniu 2025 r. Wtedy jednostka Starlink-35956 doznała poważnej anomalii na orbicie, co doprowadziło do częściowego rozpadu urządzenia. Przyczyną wówczas najprawdopodobniej była awaria systemu napędowego satelity, która spowodowała utratę łączności i gwałtowny spadek orbity o 4 kilometry. Obiekt spłonął w atmosferze miesiąc później.

Na razie nie wiadomo, czy oba incydenty mają wspólną przyczynę. SpaceX zapewnia, że prowadzi intensywne analizy i zapowiada szybkie wdrożenie ewentualnych działań naprawczych, jeśli okażą się konieczne.

Reklama

W kontekście tego typu problemów warto również przypomnieć, że kilka tygodni temu SpaceX ogłosiło uruchomienie nowej usługi o nazwie Stargaze. Jest to innowacyjny system świadomości sytuacyjnej w kosmosie (Space Situational Awareness; SSA), który ma poprawić bezpieczeństwo systemów satelitarnych na orbicie okołoziemskiej.

Łącznie system wykorzystuje informacje z około 30 tys. sensorów, które w sposób autonomiczny identyfikują obiekty na orbicie. Dane są następnie agregowane w celu tworzenia precyzyjnych prognoz pozycji i prędkości wykrytych obiektów niemal w czasie rzeczywistym.

Reklama