Obserwacja Ziemi

Nieudana misja europejskiej rakiety. Utracono nowe "Plejady"

Fot. Europejska Agencja Kosmiczna

Nowy system nośny Europejskiej Agencji Kosmicznej Vega C zaliczył nieudany lot orbitalny, który był dopiero drugim startem w historii jego użytkowania. Misja miała na celu wyniesienie na orbitę dwóch kolejnych satelitów obserwacji Ziemi serii Pléiades Neo, jednak w związku z niepowodzeniem ładunek misji został stracony.

20 lipca br. został przeprowadzone wystrzelenie nowej rakiety nośnej Vega-C, należącej do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Start odbył się o godz. 02:47 czasu polskiego z gujańskiego kosmodromu Kourou. Miał on na celu umieszczenie na orbicie dwóch kolejnych satelitów obserwacji Ziemi serii Pléiades Neo. Miały zostać wyniesione na niską orbitę okołoziemską (LEO) o wysokości 643 km (Pléiades 5), a drugi 617 km (Pléiades 6). Był to dopiero drugi lot orbitalny tegoż systemu po udanym debiucie z lipca br. Oba starty zostało przeprowadzone przez ESA wspólnie z Arianespace.

Misja nie powiodła się. Z obecnie dostępnych informacji wynika, że pierwszy stopień rakiety, znany jako P120C, wykonał swoje zadanie, z kolei drugi stopień, w którym znajdował się silnik o nazwie Zefiro 40 nie zapewnił wymaganej prędkości. Przedstawiciele firmy Arianespace poinformowali, że ok. 3 minuty po starcie wystąpiły niespodziewane problemy z silnikiem w drugim stopniu rakiety, kończąc tym samym misję. Poinformowano także, że obecnie trwają analizy danych w celu ustalenia przyczyn tejże awarii. Dane wskazały, że rakieta uległa zniszczeniu poprzez deorbitację nad Oceanem Atlantyckim.

Czytaj też

Jeśli chodzi o stracony ładunek użyteczny, który znalazł się wewnątrz owiewki nowej wersji Vegi to miał całkowitą masę ok. 1,940 kg. Składał się on z satelitów Pléiades Neo 5 i 6, które miały być nowymi jednostkami konstelacji satelitarnej firmy Airbus, umożliwiającej codzienne obrazowanie dowolnego miejsca na Ziemi w podstawowej rozdzielczości 30 cm. Urządzenia miały być umieszczone na orbicie synchronicznej ze Słońcem, która pozwala na dwukrotny przelot nad daną lokalizacją każdego dnia. Poprzednia partia Pléiades Neo (3 i 4) znalazła się w przestrzeni kosmicznej w kwietniu oraz sierpniu 2021 roku.

Jakiś czas temu pojawiały się głosy mówiące, że to właśnie francuskie Pléiades Neo 5 i 6 mogłyby być głównym elementem składowym polskiego orbitalnego systemu IMINT. W marcu bieżącego roku Minister Obrony Narodowej i wicepremier Mariusz Błaszczak zapowiedział zakup dwóch optycznych satelitów IMINT w zakresie pasma fal światła widzialnego, jednak w dalszym ciągu nie doczekaliśmy się bardziej szczegółowych informacji i decyzji w tym temacie.

Czytaj też

Wracając do samej rakiety, pomimo że głównym wykonawcą systemu nośnego Vega-C była włoska firma Avio, w powstanie konstrukcji zaangażowanych było kilkanaście firm z czternastu europejskich państw. Według zapewnień producentów Vega-C cechuje się znacznie lepszymi zdolnościami niż bazowy system. Jest w stanie wynieść do 2,3 t ładunku na orbitę polarną (do pułapu 700 km), co jest postępem względem poprzedniczki, która mogła wynieść maksymalnie do 1,5 t. Jak zapewniały władze ESA - udany debiut jest początkiem nowej ery europejskiego podboju kosmosu, lecz w związku z ostatnim wydarzeniem trzeba dokonać odpowiednich zmian, aby podobne sytuacje nie powtórzyły się podczas kolejnych misji.

Komentarze