- WIADOMOŚCI
Chiński satelita szpiegowski rozpadł się na orbicie
Autor. ESA
Z nieznanych przyczyn tajemniczy satelita zwiadowczy Pekinu rozpadł się na co najmniej kilkadziesiąt fragmentów, pogłębiając problem zaśmiecenia orbity okołoziemskiej.
Satelita Yaogan-50 (02) rozpadł się na początku września br. na co najmniej 43 fragmenty, które zostały skatalogowane przez Siły Kosmiczne USA. Przyczyny zdarzenia pozostają niewyjaśnione, lecz wśród możliwych scenariuszy wymienia się awarię satelity lub zderzenie z innym obiektem.
Powstałe szczątki znajdują się na wysokości od 600 do 1100 km, gdzie opór atmosferyczny jest znikomy, przez co mogą stanowić zagrożenie dla innych satelitów przez kolejne dekady.
Yaogan-50 okrążał Ziemię po orbicie wstecznej, czyli w kierunku przeciwnym do jej obrotu, po wyniesieniu 15 marca br. przez rakietę Długi Marsz 6A z kosmodromu Taiyuan. Wyniesienie obiektu na taką orbitę wymaga zużycia dodatkowej ilości paliwa na pokonanie prędkości nadanej mu początkowo przez ruch obrotowy Ziemi w przeciwnym kierunku.
Ze względów ekonomicznych orbity wsteczne są wybierane rzadziej. Większość rakiet kieruje się na orbity progradne, czyli zgodne z ruchem obrotowym Ziemi, wykorzystując go do uzyskania „bonusowej” prędkości. Czasami jednak uwarunkowania geograficzne skłaniają państwa do wyboru przeciwnego kierunku. Tak jest w przypadku Izraela, który ze względu na otaczające go od północy, wschodu i południa zaludnione tereny wystrzeliwuje rakiety na zachód, nad Morze Śródziemne, wbrew ruchowi obrotowemu Ziemi.
Państwo Środka nie ma takiego problemu, lecz orbita wsteczna ma jeszcze jedną istotną cechę, którą najprawdopodobniej wykorzystują Chińczycy. Jest nią większa prędkość przemieszczania się satelity względem powierzchni Ziemi niż w przypadku orbit progradnych, co może pozwalać na częstsze przeloty nad obserwowanymi terenami.
Oficjalnie satelity serii Yaogan służą cywilnej obserwacji Ziemi, choć powszechnie uznaje się, że ich głównym zadaniem jest zbieranie danych wywiadowczych dla wojska za pomocą aparatury optycznej, radarowej i elektronicznej. Yaogan-50 nie był tu wyjątkiem, a jego główną innowacją miała być usprawniona transmisja danych do naziemnych stacji odbiorczych.
Rozpad satelity to kolejny przypadek, w którym chińska aktywność zagraża bezpieczeństwu na orbicie. W czerwcu br. górny stopień komercyjnej rakiety Zhuque-2E rozpadł się na orbicie na ponad 100 fragmentów, które następnie znalazły się niebezpiecznie blisko satelitów konstelacji Starlink.
Zobacz też 
Pekin odpowiada również za jeden z największych incydentów zaśmiecenia orbity w historii. W 2007 r. test chińskiej rakiety antysatelitarnej wygenerował chmurę ponad 3 tysięcy możliwych do śledzenia szczątków, z których większość do dziś pozostaje na orbicie.
Śmieci kosmiczne powiązane z chińską aktywnością stanowią dziś ponad jedną trzecią ich ogólnej liczby, co stawia Chiny na niechlubnym pierwszym miejscu. Kraj ten ma również najwyższy wskaźnik liczby szczątków przypadających na jednego aktywnego satelitę, wynoszący 3,81. Zachód wielokrotnie oskarżał Chiny o nieodpowiedzialne zachowanie w przestrzeni kosmicznej, na co Pekin nie pozostawał dłużny, wytykając USA m.in. zagrożenia wynikające z ekspansji konstelacji Starlink.


