Reklama
  • WIADOMOŚCI

Dream Chaser w służbie wojska? Sierra Space stawia na obronność

Amerykańska firma kosmiczna Sierra Space coraz wyraźniej zwiększa swoje zaangażowanie w projekty związane z bezpieczeństwem narodowym. Pozyskanie 550 mln dolarów w najnowszej rundzie finansowania ma pomóc w dalszym rozwoju technologii oraz zwiększeniu skali działań w tym obszarze.

Prezentacja wahadłowca Dream Chaser o nazwie Tenacity od firmy Sierra Space
Prezentacja wahadłowca Dream Chaser o nazwie Tenacity od firmy Sierra Space
Autor. Sierra Space

Dzięki uzyskanemu finansowaniu serii C wycena przedsiębiorstwa wzrosła do około 8 mld dolarów. Spółka podkreśla, że pozyskany kapitał pozwoli zwiększyć moce produkcyjne oraz rozszerzyć działalność w obszarze bezpieczeństwa narodowego i cywilnych projektów kosmicznych, wykraczających poza dotychczas realizowane programy.

Reklama

Warto zauważyć, że w ostatnich latach Sierra Space wyraźnie zmieniła swoją strategię, koncentrując się na obszarze bezpieczeństwa narodowego, zabezpieczając kontrakty obronne o wartości około 1,5 mld dolarów od 2023 r. Największy z nich, o wartości 750 mln dolarów, dotyczył budowy 18 satelitów na potrzeby amerykańskiej konstelacji satelitów wczesnego ostrzegania. Firma zawarła również ponad 20 kontraktów na dostawę różnych komponentów satelitarnych.

W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie Pentagonu na komercyjne technologie kosmiczne, firma zdecydowała się uruchomić wyspecjalizowany oddział Sierra Space Defense, który koncentruje się wyłącznie na programach obronnych. „Jesteśmy skoncentrowani na misji i oddani wspieraniu naszych klientów z zakresu bezpieczeństwa narodowego oraz rewitalizacji amerykańskiej bazy przemysłowej w dziedzinie obronności” – podkreślił Erik Daehler, wiceprezes Sierra Space Defense.

Firma Sierra Space zyskała na rozpoznawalności m.in. przez projekt nowego wahadłowca Dream Chaser, który pierwotnie został zakontraktowany przez NASA do wykonania siedmiu misji zaopatrzeniowych na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). W 2025 r. warunki umowy zostały jednak zmienione, efektem czego usunięto zapis o gwarantowanych transportach cargo do stacji kosmicznej.

Strony zgodziły się, że pierwszy lot wahadłowca „najlepiej sprawdzi się” w samodzielnym locie, który zademonstruje zdolności przed NASA i komercyjnymi partnerami. W związku z tym misja pierwszego Dream Chasera o nazwie Tenacity będzie mieć charakter jedynie testowego lotu orbitalnego. Obecnie przewiduje się, że do tej misji dojdzie pod koniec 2026 r.

Sierra Space, USA, Stany Zjednoczone, Dream Chaser, statek kosmiczny, wahadłowiec, kosmos, technologie
Autor. Sierra Space

W związku z niepewną przyszłością projektu Sierra Space analizuje nowe zastosowania pojazdu, a także wskazuje na przyszłe okazje do partycypacji w misjach cargo do komercyjnych stacji kosmicznych, które zastąpią ISS po jej deorbitacji w 2031 r. Równolegle trwają prace nad modyfikacjami statku, które pozwolą rozszerzyć jego zastosowanie także o misje o charakterze militarnym, w tym zadania istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego USA.

Dream Chaser Tenacity jest wzorowany na wahadłowcach kosmicznych NASA, jednak przy znacznie mniejszych rozmiarach. Wraz z modułem cargo o nazwie Shooting Star będzie mierzyć 9 m, posiadając przy tym 33 m³ pojemności. W ramach pierwszej misji Dream Chaser zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną za pomocą systemu nośnego Vulcan Centaur firmy United Launch Alliance (ULA).

Reklama

Przypomnijmy, że wahadłowiec został zaprojektowany w taki sposób, aby był zdolny do wielokrotnego użycia i lądowania na pasie startowym. Z dostępnych informacji wynika, że statek będzie lądować na terenie bazy sił kosmicznych Vandenberg (Kalifornia). Takie zdolności umożliwiają wykorzystanie go jako platformy transportowej, która będzie dostarczać na orbitę lub testować wrażliwą technologię wojskową.

Obecnie wojsko wykorzystuje do takich misji wahadłowiec X-37b, który został przystosowany do wykonywania długotrwałych misji (nawet do dwóch lat na orbicie). Ma 9 m długości, rozpiętość skrzydeł 4,5 m, masę ok. 5 ton i jest zasilany panelami słonecznymi. Powstał na bazie koncepcji X‑37A, eksperymentalnego pojazdu rozwijanego pierwotnie przez NASA i Boeinga w latach 90. XX wieku.

Czy Dream Chaser rzeczywiście zostanie wykorzystany w podobnej roli? Na razie trudno to jednoznacznie przesądzić. Rozpoczęte przez Sierra Space prace nad modyfikacjami statku pod kątem zastosowań wojskowych nie są jednak przypadkowe. Warto również zauważyć, że w ostatnich tygodniach sekretarz obrony USA, Pete Hegseth, odwiedził Sierra Space w ramach inicjatywy Arsenal of Freedom. Program ten promuje podejście „commercial-first” w zamówieniach obronnych i podkreśla znaczenie współpracy Pentagonu z krajowymi firmami technologicznymi.

Reklama

Zmiana ta wpisuje się w szerszy trend obserwowany w sektorze kosmicznym. Przez wiele lat komercyjne systemy orbitalne funkcjonowały oddzielnie od wojskowych, ponieważ siły zbrojne rozwijały własne, wyspecjalizowane technologie i postrzegały cywilne rozwiązania jako mniej zaawansowane.

Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać wraz z rozwojem sektora New Space, który znacząco zwiększył skalę, tempo rozwoju i poziom innowacji w prywatnym przemyśle kosmicznym. W efekcie instytucje wojskowe coraz częściej sięgają dziś po technologie rozwijane przez firmy komercyjne.

Reklama