- WIADOMOŚCI
Człon rakiety Falcon 9 uderzy w Księżyc. Znamy datę
Autor. SpaceX
Zużyty stopień rakiety Falcon 9 firmy SpaceX zmierza w stronę Księżyca i na początku sierpnia 2026 r. uderzy w jego powierzchnię.
Obiektem, który zmierza w stronę Srebrnego Globu, jest górny stopień rakiety Falcon 9 oznaczony jako 2025-010D. Został wykorzystany podczas misji przeprowadzonej w styczniu 2025 r., której celem było wyniesienie na orbitę dwóch komercyjnych lądowników księżycowych – amerykańskiego Blue Ghost firmy Firefly Aerospace oraz japońskiego Hakuto-R Resilience, należącego do firmy ispace.
Pierwszy z lądowników z powodzeniem dotarł na powierzchnię Księżyca. Blue Ghost wylądował 2 marca 2025 r., dzięki czemu Firefly Aerospace stała się pierwszą prywatną firmą, której udało się przeprowadzić udane miękkie lądowanie na Srebrnym Globie. Próba lądowania Resilience zakończyła się natomiast niepowodzeniem. 5 czerwca 2025 r. utracono kontakt z lądownikiem podczas podejścia do powierzchni Księżyca.
Falcon 9 zmierza w stronę Księżyca
Po zakończeniu misji górny stopień Falcona 9 nie został skierowany na orbitę okołoziemską ani nie przeprowadzono kontrolowanej deorbitacji. Stopień pozostał na wydłużonej orbicie, która z czasem uległa zmianie pod wpływem oddziaływania grawitacyjnego Ziemi i Księżyca.
Obecne obliczenia wskazują, że obiekt znajduje się na trajektorii prowadzącej do kolizji z powierzchnią Srebrnego Globu. Według prognoz do uderzenia ma dojść 5 sierpnia około godziny 8:35 czasu polskiego, w pobliżu krateru Einstein. Dla obserwatorów z Ziemi miejsce zdarzenia będzie widoczne blisko krawędzi widocznej tarczy Księżyca.
Górny stopień ma około 13,8 metra długości i 3,7 metra średnicy. W momencie zderzenia z powierzchnią Księżyca ma poruszać się z prędkością około 2,43 km/s, czyli blisko 8700 km/h. Obiekt uderzy w powierzchnię bezpośrednio, ponieważ Księżyc nie posiada atmosfery, która mogłaby znacząco wyhamować jego lot.
Naukowcy przewidują, że kolizja doprowadzi do powstania niewielkiego krateru o średnicy około 20–30 metrów. Jedna z symulacji wskazuje na krater o średnicy około 27 metrów i głębokości około 5 metrów. Uderzenie może również wyrzucić materiał skalny i księżycowy regolit, który powinien rozproszyć się na obszarze o średnicy około 70 metrów.
Na kilka dni przed uderzeniem nad tym rejonem przeleci amerykańska sonda orbitalna Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO). Pojawi się tam ponownie kilka dni po wydarzeniu. Być może uda się więc dostrzec z orbity ślady po uderzeniu.
Według przewidywań kolizja powinna wywołać krótki błysk światła. Błysk będzie trwał krócej niż sekundę, a jego jasność jest szacowana w bardzo szerokim zakresie (od 3 do 15 magnitudo; dla porównania – gołym okiem widzimy gwiazdy do jasności około 6 magnitudo), gdyż nie jest znany dokładny skład i proporcje regolitu oraz skał w miejscu uderzenia.
Naukowcy chcą obserwować uderzenie
Z powyższych informacji wynika, że możliwość zaobserwowania zdarzenia z Ziemi będzie zależała między innymi od rzeczywistych warunków panujących w miejscu uderzenia oraz możliwości wykorzystanego sprzętu. Czas obserwacyjny na potrzeby rejestracji zdarzenia został zarezerwowany m.in. na dużych teleskopach, w tym na należącym do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) systemie Very Large Telescope (VLT).
Do obserwacji mogą również dołączyć astronomowie amatorzy dysponujący odpowiednio zaawansowanym sprzętem. Naukowcy apelują o próby obserwacji uderzenia. Ich zdaniem może ono ujawnić nowe informacje o tym, co dzieje się bezpośrednio po uderzeniu w powierzchnię Księżyca, a także rzucić światło na zagrożenia, jakie dla Księżyca stanowią zabłąkane śmieci kosmiczne.
Kosmiczne śmieci także problemem dla Księżyca
Przypadek górnego stopnia Falcona 9 pokazuje również szerszy problem związany z rosnącą aktywnością człowieka poza orbitą okołoziemską. Wraz ze wzrostem liczby misji księżycowych i planowanych lotów w przestrzeń cislunarną coraz więcej elementów infrastruktury będzie pozostawać na trajektoriach, które mogą prowadzić do niekontrolowanych zderzeń z Księżycem.
Zdarzenie zwraca jednak uwagę na potrzebę opracowania zasad odpowiedzialnego zarządzania obiektami pozostającymi w przestrzeni między Ziemią a Księżycem. Problem może zyskać na znaczeniu wraz z rozwojem gospodarki cislunarnej i intensyfikacją eksploracji Srebrnego Globu. W przyszłości w przestrzeni tej mogą działać dziesiątki lub setki sond, lądowników, statków transportowych i innych pojazdów.



