- WIADOMOŚCI
Biały Dom uderza w Szczyt Kosmiczny w Paryżu
Autor. @wirestock/Envato
Nieprzychylny europejskiej polityce kosmicznej Waszyngton miał dać przedstawicielom amerykańskiego sektora do zrozumienia, że ich obecność na francuskim wydarzeniu nie jest pożądana.
SpaceX, Blue Origin, Stoke Space i Starcloud odwołały swój udział w Międzynarodowym Szczycie Kosmicznym (International Space Summit), który odbędzie się 9–10 września 2026 r. w Paryżu. Ich decyzje poprzedziły doniesienia Politico o nieoficjalnych telefonach urzędnika Białego Domu do przedstawicieli firm, w których miał odradzać im pojawienie się na wydarzeniu organizowanym w Grand Palais.
Stać za tym miało krytyczne nastawienie administracji Trumpa do europejskiej polityki kosmicznej oraz obecność Chin na szczycie. Miała się ona obawiać, że udział amerykańskich firm mógłby zostać odebrany jako ciche poparcie dla tego, co Waszyngton postrzega jako „antykonkurencyjne praktyki” ze strony Europy.
Chodzi m.in. o przepisy procedowanego EU Space Act oraz wielkie unijne projekty kosmiczne, takie jak IRIS², które mają wzmacniać strategiczną autonomię kontynentu i rodzimy sektor, a zdaniem Waszyngtonu mogą stawiać amerykańskie firmy w mniej korzystnej sytuacji na europejskim rynku kosmicznym.
Amerykańskie oskarżenia o protekcjonizm coraz bardziej jednak ocierają się o hipokryzję w świetle nakładanych ceł i prowadzonych przez Waszyngton wojen handlowych. W samym sektorze kosmicznym preferencje dla rodzimych podmiotów oraz zamknięcie rynku na zagraniczną konkurencję są w USA de facto większe niż w Europie, która nadal szeroko korzysta z amerykańskich usług startowych i satelitarnych, często nie dysponując własnymi alternatywami.
W tym ujęciu jednym z głównych motywów Waszyngtonu może być próba utrzymania obecnego status quo i europejskiej zależności od USA w kosmosie w reakcji na działania podejmowane przez Europę, które zmierzają do jej przełamania.
Presja Waszyngtonu miała wywołać konsternację w samych amerykańskich firmach, które znalazły się między młotem a kowadłem, musząc wybierać między nietaktownym odwołaniem udziału w ostatniej chwili a narażeniem się własnej administracji. Nic dziwnego, że cztery z nich wybrały pierwszą opcję, zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę amerykańskiego rynku i pamiętliwość obecnej administracji, choć znalazły się i firmy, które mimo presji zdecydowały się nie odwoływać swoich delegacji.
Europejscy i francuscy oficjele przekonują przy tym, że działania Białego Domu mogą przynieść skutki odwrotne od zamierzonych. Zamiast osłabić europejskie dążenia do większej kosmicznej autonomii, mogą jeszcze bardziej zmobilizować kontynent do budowy niezależnych zdolności kosmicznych, a zarazem postawić innych graczy, takich jak Chiny, w korzystniejszym świetle.
Współorganizowany przez Francję i Niemcy szczyt kosmiczny ma zgromadzić przedstawicieli rządów i sektora prywatnego ze 120 państw w celu podjęcia dyskusji o największych wyzwaniach stojących przed ludzkością w kosmosie. W agendzie spotkań i paneli znajdą się m.in. rosnące zagrożenia w przestrzeni kosmicznej, zarządzanie coraz bardziej zatłoczoną orbitą oraz dalszy rozwój szybko rosnącej gospodarki kosmicznej.
Podczas wydarzenia swoje pierwsze przemówienie poświęcone w całości kwestiom kosmicznym ma wygłosić Ursula von der Leyen.



Wybrane okazje dla Ciebie