Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rywale SpaceX tworzą wspólny front w walce o rynek satelitarny

Iridium, Thales Alenia Space, telekomunikacja
Wizualizacja zmodernizowanej konstelacji satelitów telekomunikacyjnych Iridium.
Autor. Thales Alenia Space

SpaceConnect chce budować bardziej konkurencyjny rynek satelitarny, oparty na wielu dostawcach usług, w odpowiedzi na rosnącą dominację SpaceX oraz nadchodzące kluczowe decyzje regulacyjne.

24 czerwca br. ogłoszono powstanie SpaceConnect, nowego stowarzyszenia branżowego mającego reprezentować sektor satelitów niegeostacjonarnych (NGSO). Za inicjatywą stoją czterej operatorzy z Ameryki Północnej: amerykańskie Amazon, Iridium i Globalstar oraz kanadyjski Telesat, którzy zostali pierwszymi członkami organizacji.

Jej nadrzędnym celem jest lobbowanie wśród rządów i organizacji międzynarodowych za korzystnymi regulacjami i politykami dotyczącymi NGSO dla zrzeszonych operatorów. Priorytetem mają być rozwiązania wzmacniające konkurencyjność tego rynku. Według SpaceConnect obecność wielu dostawców usług satelitarnych ma sprzyjać innowacyjności, odporności infrastruktury oraz szerszemu dostępowi do łączności satelitarnej.

Reklama

Trudno jednak nie doszukać się w tych staraniach głębszego motywu, jakim jest chęć przełamania dominacji usług Starlinka firmy SpaceX, który osiągnął de facto monopol na rynku internetowej łączności satelitarnej. Tej interpretacji sprzyja brak obecności firmy Elona Muska w SpaceConnect, przy jednoczesnym udziale jej największego aspirującego rywala, czyli Amazona.

Obecnie gigant Jeffa Bezosa posiada na orbicie ponad 360 satelitów konstelacji Amazon LEO z planowanych ponad 3 tys. Pozostałe trzy firmy zrzeszone w SpaceConnect dysponują łącznie nieco ponad 100 satelitami, co nawet razem nie może równać się z liczącą ponad 10 tys. obiektów megakonstelacją Starlinka. Stowarzyszenie będzie więc próbowało stworzyć korzystniejsze środowisko regulacyjne i kontraktowe, aby zmniejszyć tę na dziś ogromną dysproporcję.

Równie ważnym powodem współpracy firm była potrzeba posiadania własnej platformy do promowania interesów operatorów NGSO, niezależnej od operatorów geostacjonarnych, z którymi często dzielą ich sprzeczne interesy. Są one szczególnie widoczne w debacie na temat equivalent power-flux density limits (EPFD), czyli limitów równoważnej gęstości strumienia mocy, które w obecnym kształcie ograniczają potencjał konstelacji LEO na rzecz ochrony sygnału satelitów geostacjonarnych.

Firmy mają także wspólnie zabiegać o zrównoważone środowisko orbitalne, otwarte dla wszystkich uczestników rynku, wskazując, że obecne regulacje nie nadążają za tempem zmian. Jak mówił David Redl, dyrektor nowego stowarzyszenia: „Ramy polityczne i regulacyjne dotyczące komunikacji kosmicznej powinny odzwierciedlać tempo innowacji”.

Reklama

SpaceConnect ma także zwiększyć siłę oddziaływania firm na zasady funkcjonowania europejskiego rynku, które wraz z nadejściem EU Space Act mają ulec istotnym zmianom. Priorytetem jest tutaj walka o równy dostęp do lukratywnego rynku europejskiego, na takich samych zasadach, jakie będą obowiązywać europejskie podmioty.

SpaceConnect w obecnej formie i kształcie jest przede wszystkim reprezentantem interesów amerykańskich firm w walce o ograniczenie dominacji SpaceX oraz korzystniejsze zasady na globalnym, a zwłaszcza europejskim rynku. Warto śledzić, czy inicjatywa będzie z czasem zyskiwała na popularności i przyciągała nowych członków.

Reklama