Reklama
  • WIADOMOŚCI

Satelita ICEYE na celowniku Rosji. Niepokojące manewry na orbicie

Cztery rosyjskie satelity znajdują się obecnie w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego fińsko-polskiej firmy ICEYE, zaangażowanej m.in. we wsparcie Ukrainy.

ICEYE, satelity, wojsko, Ukraina, Rosja, kosmos, technologia
Wizualizacja satelitów ICEYE na orbicie okołoziemskiej.
Autor. ICEYE

Cztery rosyjskie satelity zbliżyły swoją płaszczyznę orbitalną do orbity komercyjnego satelity radarowego ICEYE-X36, który dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie.

Manewry czterech satelitów Kosmos 2610–2613, wystrzelonych w kwietniu br., przeprowadzono na niskiej orbicie okołoziemskiej między 14 a 20 maja. Podobną operację wykonuje obecnie piąty satelita tej serii, Kosmos 2614. Jako pierwszy publicznie opisał je Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.

Reklama

W swoim artykule Gillinger ostrzega, że dopasowanie płaszczyzny orbitalnej to pierwszy i najbardziej kosztowny paliwowo etap operacji zbliżeniowych RPO, które mogą poprzedzać zarówno inspekcję, jak i potencjalny atak. W jego ocenie rosyjskie satelity znalazły się już w pozycji umożliwiającej podejście do ICEYE-X36, a dalsze zbliżenie wymagałoby jedynie niewielkich korekt orbitalnych. Pytanie brzmi, czy Rosjanie zdecydują się wykonać kolejny krok.

Coraz mniej wątpliwości budzi inspekcyjny charakter rosyjskich satelitów. Gillinger podkreśla, że zdolność do tak precyzyjnych manewrów zbliżeniowych nie jest typowa dla zwykłych obiektów orbitalnych. W ostatnich latach Rosja wielokrotnie prowadziła podobne operacje wobec zachodnich satelitów wojskowych i komercyjnych, łącząc demonstrację zdolności z rozpoznaniem i testowaniem reakcji przeciwnika.

Choć Moskwa nie posunęła się dotąd do kinetycznego ataku na tego typu obiekty, zarówno jej retoryka, jak i stanowisko doktrynalne dopuszczają traktowanie komercyjnych systemów podwójnego zastosowania jako potencjalnego celu.

Reklama

W tym kontekście wybór satelity ICEYE nie jest przypadkowy. Fińsko-polska firma od dawna wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją, dostarczając jej dane pozyskiwane z satelitów wyposażonych w radar z syntetyczną aperturą (SAR). Na początku tego roku współpraca ta została jeszcze rozszerzona w ramach nowej umowy z ukraińskim Ministerstwem Obrony.

W ostatnich latach ICEYE stał się światowym liderem w produkcji mikrosatelitów radarowych, dysponując największą na świecie konstelacją satelitów wyposażonych w radar SAR. Rozwój firmy przyspieszył po wybuchu wojny w Ukrainie, wraz z napływem nowych kontraktów rządowych i rosnącym zapotrzebowaniem na rozwiązania o wysokim potencjale podwójnego zastosowania.

Poprzez tego typu prowokacyjne manewry Rosja może próbować zniechęcać zachodnie podmioty do współpracy z Kijowem, podnosząc postrzeganą stawkę ryzyka.

Rosnąca intensywność rosyjskich i chińskich operacji RPO zmusza państwa zachodnie do rozwijania zdolności pozwalających szybciej je wykrywać, monitorować i neutralizować. Kluczowe znaczenie mają tu inwestycje w kosmiczną świadomość sytuacyjną na poziomie europejskim i natowskim, pozwalające szybciej identyfikować podejrzane zachowania na orbicie.

Równolegle Stany Zjednoczone, Francja i Niemcy rozwijają własne koncepcje satelitów eskortujących, tzw. „bodyguard satellites”, oraz systemów samoobrony satelitów, w tym rozwiązań laserowych. W świetle rekordowych wydatków Polski na narodowe zdolności kosmiczne także polskie wojsko powinno poważnie rozważyć podobne kierunki rozwoju.

Reklama