- WIADOMOŚCI
Blue Origin ustaliło przyczynę eksplozji rakiety New Glenn
Firma Blue Origin poinformowała o ustaleniu przyczyny eksplozji rakiety New Glenn, do której doszło pod koniec maja br. podczas testu statycznego na stanowisku startowym.
Informacje przekazał Dave Limp, dyrektor generalny Blue Origin. To pierwsza oficjalna aktualizacja dotycząca wyników dochodzenia od czasu eksplozji, która 28 maja 2026 roku zniszczyła testowany przed lotem egzemplarz rakiety New Glenn i poważnie uszkodziła kompleks startowy LC-36 na przylądku Canaveral na Florydzie.
Co zawiodło?
Jak poinformował Dave Limp, analiza wykazała, że źródłem awarii był główny zawór ciekłego tlenu (LOX) w jednym z siedmiu silników BE-4 napędzających pierwszy stopień rakiety. Przyczynę potwierdzono po odzyskaniu fragmentów silnika oraz przeprowadzeniu ich szczegółowych oględzin. W ramach dochodzenia Blue Origin wykonała również serię testów poszczególnych komponentów oraz prób ogniowych silników, aby dokładniej poznać mechanizm awarii.
Firma nie ujawniła szczegółów technicznych dotyczących uszkodzenia zaworu. Zapowiedziała jednak, że opracowała już niewielką modyfikację tego elementu, którą będzie można szybko wdrożyć zarówno w nowych, jak i już wyprodukowanych silnikach BE-4. Produkcja zmodernizowanych podzespołów ma zakończyć się jeszcze pod koniec sierpnia.
Co ciekawe, ustalenia śledztwa mają znaczenie nie tylko dla programu New Glenn. Silniki BE-4 są wykorzystywane również przez rakietę Vulcan Centaur firmy United Launch Alliance (ULA), która posiada po dwa takie silniki w pierwszym stopniu. ULA współpracuje z Blue Origin przy analizie problemu, jednak dotychczas nie poinformowała, czy wykryta usterka wpłynie na harmonogram misji Vulcana.
New Glenn wraca do lotów?
Pomimo majowej eksplozji Blue Origin nadal deklaruje, że zamierza wznowić loty New Glenna jeszcze przed końcem 2026 r. To zdecydowanie bardzo ambitny harmonogram, biorąc pod uwagę skalę zniszczeń kompleksu startowego LC-36.
Przypomnijmy, że w wyniku eksplozji uszkodzona została część infrastruktury stanowiska LC-36. Blue Origin zamierza jednak częściowo zmienić sposób przygotowania rakiety i ładunku do startu, zamiast odbudowywać wszystkie zniszczone elementy kompleksu. Jak zapewnia firma, prace nad odbudową infrastruktury i wdrożeniem nowego rozwiązania postępują zgodnie z planem.
Destacking of the vehicle access tower is complete. We removed the top six modules to begin integrating fluids and controls as part of our new ConOps. This includes adding cryo systems, pneumatics, and mechanisms. We’ll also add in floors for access before we begin re-stacking.… pic.twitter.com/N4FfObKqTg
— Dave Limp (@davill) July 27, 2026
Dave Limp nie podał jednak nowej daty następnego startu ani nie odniósł się do tego, czy zakończenie dochodzenia wpłynie na harmonogram programu.
Warto zauważyć, że powrót rakiety do lotów ma duże znaczenie dla dalszych planów Blue Origin. New Glenn ma w przyszłości wynosić na orbitę m.in. lądownik księżycowy Blue Moon, rozwijany na potrzeby programu Artemis, a także satelity konstelacji Amazon Leo.
Więcej o rakiecie
New Glenn to dwustopniowa rakieta z możliwością wykorzystania pierwszego segmentu w kolejnych misjach. Rakieta mierzy ponad 98 metrów i ma być w stanie zabierać ze sobą do 45 ton ładunku na niską orbitę okołoziemską (LEO) oraz do 13,5 tony na geostacjonarną orbitę transferową.
W dolnym segmencie znajduje się siedem silników BE-4 zasilanych mieszanką skroplonego gazu ziemnego (głównie metanu) oraz ciekłego tlenu. Górny stopień natomiast napędza para jednostek BE-3U na ciekły wodór i ciekły tlen.



Wybrane okazje dla Ciebie