- WIADOMOŚCI
Co dalej z kapsułą Starliner?
NASA oraz Boeing wciąż pracują nad wyznaczeniem daty pierwszej operacyjnej misji kapsuły CST-100 Starliner. Czy projekt ten ma jeszcze szanse na szczęśliwe zakończenie?
Projekt kapsuły Starliner wciąż pozostaje w fazie intensywnych analiz po załogowym locie testowym z 2024 r. Przypomnijmy, że lot ujawnił wtedy poważne problemy techniczne, w tym wycieki helu w systemie ciśnieniowym oraz nieprawidłowości w działaniu silników manewrowych (awarii uległo 5 z 28 silników).
W konsekwencji NASA podjęła decyzję o sprowadzeniu kapsuły na Ziemię bez załogi. Astronauci Butch Wilmore oraz Suni Williams ostatecznie powrócili na Ziemię na pokładzie statku Crew Dragon. Pierwotnie ich pobyt na orbicie miał potrwać zaledwie kilka dni, jednak w wyniku komplikacji technicznych misja wydłużyła się do 286 dni, znacząco przekraczając zakładany harmonogram.
Od tego czasu trwają prace nad usunięciem wszystkich wykrytych nieprawidłowości w kapsule. 19 lutego br. NASA opublikowała wyniki niezależnego dochodzenia, w którym specjalna komisja zarekomendowała sklasyfikowanie awarii zaobserwowanych w trakcie misji jako „Type A mishap”, czyli jednego z najpoważniejszych incydentów generujących znaczące straty dla agencji. W tej samej kategorii znajduje się m.in. katastrofa wahadłowca Columbia z 2003 r.
Obecnie NASA i Boeing kontynuują prace nad certyfikacją załogową Starlinera, co obejmuje również określenie wymagań dla kolejnego lotu, tym razem bezzałogowego, który ma zmniejszyć ryzyko i potwierdzić gotowość systemu. Podczas niedawnego posiedzenia komitetu doradczego NASA – Aerospace Safety Advisory Panel – poinformowano, że ta misja może zostać zrealizowana „w perspektywie około roku”.
Z przekazanych informacji wynika, że kluczowe pozostają nierozwiązane problemy w układzie napędowym. Warto zauważyć, że kolejny lot miałby być misją w pełni operacyjną, oznaczoną jako Starliner-1, lecz tym razem bez udziału astronautów. Jej celem będzie dostarczenie zaopatrzenia (cargo) na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Wyznaczenie konkretnej daty startu Starliner-1 będzie możliwe dopiero po zakończeniu wszystkich testów weryfikacyjnych i uzyskaniu pełnej pewności co do przewidywalności pracy silników w warunkach orbitalnych. Warto nadmienić, że jeśli testowy lot towarowy zakończy się sukcesem, możliwa będzie realizacja załogowej misji Starliner-2.
„Nie polecimy ponownie – ani z załogą, ani bez – dopóki statek nie będzie gotowy” – podkreślał już na początku obecnego roku Jared Isaacman, administrator NASA.
Opóźnienia programu Starliner bezpośrednio wpływają na realizację załogowych misji na ISS. NASA dysponuje obecnie tylko jednym w pełni certyfikowanym systemem regularnego transportu astronautów w ramach programu Commercial Crew – z wyłączeniem rosyjskich statków Sojuz. Jest nim kapsuła Crew Dragon firmy SpaceX.
Boeing został nagrodzony kontraktem od NASA o wartości 4,2 miliarda dolarów na opracowanie komercyjnego systemu transportu kosmicznego w 2014 r. Pierwotnie firma była zobowiązana do przeprowadzenia sześciu misji do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po udanej certyfikacji do lotów załogowych. Zaktualizowane warunki zakładają przeprowadzenie czterech misji z opcją na dwie kolejne.
Zobacz też



