Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trzynasty lot Starshipa. Przełomowe wodowanie drugiego stopnia

SpaceX, Starship, technologia, kosmos, Musk
Statek Ship podczas wodowania.
Autor. SpaceX

System nośny Starship/Super Heavy firmy SpaceX odbył trzynasty lot testowy. W ramach próby wyniósł w przestrzeń suborbitalną 20 satelitów Starlink V3.

System wystartował w nocy z 24 na 25 lipca 2026 r. czasu polskiego z bazy Starbase w teksańskim Boca Chica. Była to druga próba w locie nowej generacji rakiety. Wariant V3 wprowadza szereg zmian konstrukcyjnych, których celem jest zwiększenie osiągów, niezawodności oraz gotowości do wielokrotnego wykorzystania. W tej konfiguracji system osiąga około 124 metrów wysokości i jest zasilany przez silniki Raptor trzeciej generacji.

Lot ten pierwotnie był zaplanowany na 17 lipca, ale wówczas został w ostatniej chwili odwołany z uwagi na problem z silnikami Raptor stopnia Super Heavy.

Reklama

Trzynasty lot w szczegółach

Faza wznoszenia przebiegła bez widocznych problemów. Dolny stopień (Super Heavy) umieścił górny stopień (Ship 40) na trajektorii suborbitalnej. Booster Super Heavy po ok. 10 minutach wodował w Zatoce Meksykańskiej. Około godziny od startu wodował także Ship 40, który po raz pierwszy w historii przetrwał ponowne wejście w atmosferę i dokonał kontrolowanego, miękkiego wodowania w Oceanie Indyjskim.

Osłona termiczna nowej konstrukcji wytrzymała ekstremalne obciążenia termiczne. Ship pomyślnie wykonał manewr obrotu do pozycji pionowej za pomocą trzech silników Raptor, a następnie miękko osiadł na powierzchni Oceanu Indyjskiego, po czym przechylił się na bok, cały czas przesyłając dane telemetryczne do centrum kontroli misji.

Starship jest nienaruszony, unosi się na oceanie i transmituje telemetrię! To pierwszy taki przypadek w historii” – skomentował na platformie X właściciel SpaceX, Elon Musk.

Zanim doszło do wejścia w atmosferę, statek zaprezentował swoje możliwości transportowe, uwalniając w przestrzeni suborbitalnej 20 prototypowych jednostek Starlink trzeciej generacji (V3). Kluczowym punktem programu było także ponowne uruchomienie jednego z sześciu silników Raptor w przestrzeni kosmicznej. Ten etap misji również zakończył się sukcesem, co stanowi istotny krok naprzód względem poprzednich testów.

Reklama

Mniej pomyślnie zakończył się za to powrót dolnego stopnia rakiety – Super Heavy. Po udanej separacji metodą tzw. hot-stagingu oraz wykonaniu manewru obrotu flip maneuver), booster skierował się w stronę Zatoki Meksykańskiej. Podczas manewru wyhamowującego uruchomiło się jedynie 5 z planowanych 13 silników Raptor. W efekcie stopień uderzył w powierzchnię wody z dużą prędkością, co doprowadziło do jego zniszczenia.

Przypomnijmy, że Starship/Super Heavy zadebiutował w kwietniu 2023 r. Wszystkie dotychczasowe misje miały jednak charakter suborbitalny, co oznacza, że górny stopień nie osiągnął jeszcze stabilnej orbity okołoziemskiej. Jednocześnie program odnotował szereg istotnych postępów technologicznych, m.in. udane przechwycenie wracającego boostera przez mechaniczne ramiona wieży startowej „Mechazilla”.

Jednym z najważniejszych wyzwań dla projektu pozostaje demonstracja tankowania statków Starship na orbicie. Sam statek jest w stanie osiągnąć przestrzeń kosmiczną, jednak realizacja misji wykraczających poza niską orbitę okołoziemską będzie wymagała uzupełniania paliwa na orbicie.

Reklama

Zdolność do transferu paliwa na orbicie będzie kluczowa dla przyszłych załogowych misji księżycowych oraz marsjańskich, dlatego postępy programu są uważnie śledzone przez NASA. Warto też pamiętać, że wariant załogowy Starshipa jest obecnie głównym kandydatem na lądownik księżycowy dla załogowej misji Artemis IV, która jest planowana na 2028 r.

Reklama