- WIADOMOŚCI
Europa może mieć problem z rakietami
Dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Josef Aschbacher ostrzegł, że Europa może stanąć w obliczu niedoboru dostępnych rakiet nośnych pod koniec obecnej dekady.
W rozmowie z „Financial Times” Josef Aschbacher wskazał, że ESA zakłada możliwość wystąpienia niedoboru europejskich rakiet nośnych w perspektywie około 2030 roku. Agencja analizuje obecnie przyszłe potrzeby związane z wynoszeniem satelitów, uwzględniając zarówno istniejące, jak i planowane konstelacje oraz misje kosmiczne.
Według szefa ESA największe zapotrzebowanie na starty przypadnie na okres 2029–2031. To właśnie wtedy potrzeby związane z wynoszeniem satelitów mogą osiągnąć poziom, którego europejski sektor rakietowy nie będzie w stanie samodzielnie obsłużyć.
Rosnące potrzeby wynikają m.in. z planowanego rozwoju europejskiej infrastruktury satelitarnej. W kolejnych latach na orbitę mają trafiać satelity związane z programami IRIS², Galileo oraz Copernicus, a także systemy przeznaczone do zastosowań związanych z obronnością państw członkowskich. Jednocześnie poszczególne państwa europejskie planują rozwój własnych konstelacji satelitarnych. W efekcie w najbliższych latach znacząco wzrośnie liczba satelitów, które będą wymagały wyniesienia na orbitę.
Skala problemu staje się szczególnie widoczna na tle Stanów Zjednoczonych. Według danych przywołanych przez „Financial Times”, firma SpaceX przeprowadziła w 2025 roku około 170 lotów orbitalnych, podczas gdy wszystkie europejskie podmioty wykonały w tym czasie zaledwie osiem takich startów.
Należy zauważyć, że różnica nie dotyczy jednak wyłącznie liczby startów. Stany Zjednoczone dysponują bardziej rozbudowanym komercyjnym sektorem kosmicznym oraz rakietami wielokrotnego użytku, które pozwalają zwiększać częstotliwość misji i obniżać koszty wynoszenia ładunków na orbitę.
Przypomnijmy, że Europa odzyskała niezależny dostęp do przestrzeni kosmicznej w lipcu 2024 roku, kiedy z Gujańskiego Centrum Kosmicznego wystartowała po raz pierwszy rakieta Ariane 6. Kilka miesięcy później, w grudniu tego samego roku, do lotów powróciła również mniejsza rakieta Vega-C.
Nie oznacza to jednak, że Europa dysponuje obecnie wystarczającymi zdolnościami startowymi. Opóźnienia w programie Ariane 6 sprawiły, że po wycofaniu Ariane 5 w 2023 roku Europa przez około rok nie miała własnej ciężkiej rakiety nośnej i musiała korzystać m.in. z usług SpaceX. Jednocześnie Stary Kontynent nie posiada jeszcze operacyjnego systemu nośnego wielokrotnego użytku, który pozwalałby zwiększyć częstotliwość startów i obniżyć ich koszty.
Josef Aschbacher wskazuje, że ograniczenie przewidywanego niedoboru będzie wymagało zwiększenia europejskich zdolności produkcyjnych. ESA analizuje z producentami możliwość zwiększenia tempa budowy Ariane 6 z docelowych 9 do około 15 rakiet rocznie. Podobne rozmowy prowadzone są w sprawie Vega-C.
Warto podkreślić, że zwiększenie europejskich zdolności startowych będzie wymagało dodatkowych inwestycji. Z przekazanych informacji wynika, że ESA zwróciła się do producentów o oszacowanie kosztów zwiększenia produkcji rakiet. Jednocześnie, jak zauważa „Financial Times”, problem ma również wymiar strukturalny. Część ekspertów wskazuje, że samo zwiększenie finansowania może nie wystarczyć, a Europa potrzebuje także zmian w modelu zamówień i organizacji rynku rakietowego.
Równolegle Europa rozwija technologie rakiet wielokrotnego użytku, które w przyszłości mogą zwiększyć częstotliwość startów i obniżyć ich koszty. Jednym z kluczowych projektów w tym obszarze jest Themis – demonstrator pierwszego stopnia przyszłego europejskiego systemu nośnego. Program przeszedł w ostatnich miesiącach kolejne etapy kampanii testowej, a następnym kluczowym krokiem będzie pierwszy test w locie demonstratora.
Sercem demonstratora jest silnik Prometheus opracowany przez europejską firmę ArianeGroup. Jednostka jest zasilana materiałem pędnym: ciekłym metanem i ciekłym tlenem (methalox), i wykorzystuje cykl spalania z generatorem gazu.
Aschbacher zapowiedział, że kwestia przyszłych zdolności startowych będzie przedmiotem rozmów z państwami członkowskimi ESA. Celem jest zapewnienie Europie odpowiednich możliwości wynoszenia własnych satelitów z wykorzystaniem europejskich rakiet. Decyzje podejmowane obecnie mają być ukierunkowane na potrzeby sektora w perspektywie 2035 roku.
Źródło: Financial Times/Space24.pl





Wybrane okazje dla Ciebie