- WIADOMOŚCI
Jak finansować polski sektor kosmiczny?
Polski sektor kosmiczny potrzebuje dziś jak tlenu stabilnego i długoterminowego finansowania, ale jak osiągnąć to w praktyce?
Autor. Space24.pl
Mówi się, że do prowadzenia wojny potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Dziś to powiedzenie jest równie aktualne dla prowadzenia działalności gospodarczej w sektorze kosmicznym, zwłaszcza w polskich realiach.
Mamy w Polsce coraz bardziej dynamiczny rozwój, pierwsze sukcesy i duże firmy oraz jeszcze większe ambicje, ale wciąż tak naprawdę ten sam problem: niedostateczne, niestabilne i często zbyt krótkoterminowe finansowanie.
Z tego powodu ostatni panel pierwszej edycji Space24 Day poświęcono pytaniu, bez którego trudno rozpocząć jakąkolwiek poważną dyskusję o przyszłości branży: jak finansować polski sektor kosmiczny, aby uwolnić jego pełny potencjał?
W dyskusji wzięli udział dr Gordon Wasilewski, szef działu rozwoju biznesu i sprzedaży w Creotech Instruments, Izabela Mikołajczyk, dyrektorka Rynku Pierwotnego GPW w Warszawie, oraz Artur Rudnicki, główny doradca Europejskiego Banku Inwestycyjnego w Polsce. Taki skład pozwolił spojrzeć na problem zarówno z perspektywy sektora kosmicznego, jak i instytucji bezpośrednio zaangażowanych w jego finansowanie.
Z rozmowy wynikało, że jednym z największych problemów polskich firm kosmicznych pozostaje brak stabilnej, długoterminowej perspektywy finansowania. Obecnie jednym z głównych źródeł środków dla sektora jest polska składka do Europejskiej Agencji Kosmicznej, która w ostatnich latach została znacząco podwyższona do niemal 250 mln euro rocznie. Jest ona jednak ustalana w trzyletniej perspektywie, co pozostawia firmy w niepewności co do wysokości przyszłych budżetów, utrudniając planowanie ekspansji w dłuższym horyzoncie.
W ostatnich latach drugą podporą dla części firm stało się polskie wojsko i jego duże inwestycje w systemy kosmiczne oraz technologie dual-use. Także to źródło finansowania może jednak z czasem okazać się niewystarczające ze względu na zmienną sytuację geopolityczną, ograniczenia fiskalne i przesuwające się priorytety państwa.
Dlatego jednym z rozwiązań wskazywanych przez panelistów byłoby stworzenie stabilnego funduszu kosmicznego, który zapewniałby branży długoterminową przewidywalność i pełnił funkcję poduszki bezpieczeństwa dla firm. Inspiracją dla takiego modelu może być reformowany obecnie Fundusz Kolejowy, który ma ograniczyć zależność sektora od krótkoterminowych decyzji budżetowych i zapewnić mu bardziej przewidywalne finansowanie.
Coraz popularniejszą drogą pozyskiwania dodatkowego kapitału staje się rodzimy rynek akcyjny, w tym NewConnect oraz GPW. Rozmowa pokazała rosnącą atrakcyjność giełdy dla polskich firm z sektora, czego najlepszym przykładem jest sam Creotech. Największa polska firma kosmiczna była zarazem pierwszą spółką z branży, która weszła na NewConnect w 2021 r., a rok później na główny rynek GPW, tylko w ostatniej dużej rundzie inwestycyjnej pozyskując 113 mln zł finansowania.
Jednocześnie paneliści podkreślali, że wejście na giełdę pozostaje rozwiązaniem przede wszystkim dla największych i bardziej dojrzałych podmiotów, których w Polsce wciąż jest niewiele przy dominacji małych i średnich przedsiębiorstw. Dlatego tak ważny, zdaniem panelistów, jest dalszy rozwój mechanizmów gwarancji kredytowych oraz funduszy venture capital, które mogą szczególnie wspierać mniejsze firmy na etapie start-upu i scale-upu.
Problemem pozostaje jednak skala kapitału: w Polsce rundy finansowania VC są często kilkunastokrotnie, a czasami nawet kilkadziesiątokrotnie mniejsze niż na Zachodzie, co tworzy strukturalną barierę rozwoju. W tym kontekście istotnym instrumentem dla sektora może być Venture Debt Europejskiego Banku Inwestycyjnego, uzupełniający inwestycje VC kwotami od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów euro.
Systemowo problemem w Polsce nie jest już więc wyłącznie brak środków, ale przede wszystkim brak spójnej wizji ich wykorzystania. Jednym z powracających w dyskusji wątków była niewystarczająca koordynacja finansowania oraz duża liczba instrumentów ad hoc, wynikających z braku realnej strategii finansowania sektora kosmicznego w państwie.
Towarzyszy temu potrzeba większego zaangażowania państwowych instytucji finansowych, takich jak BGK, wzmocnienia kadr publicznych oraz budowy silniejszego zaplecza instytucjonalnego, dzięki któremu sektor mógłby realnie liczyć na państwo nie tylko doraźnie, lecz także długofalowo.




