Reklama
  • WIADOMOŚCI

Potężna eksplozja rakiety New Glenn podczas testów

Do silnej eksplozji rakiety New Glenn firmy Blue Origin doszło na stanowisku startowym w bazie Sił Kosmicznych na Przylądku Canaveral. Incydent może mieć istotne konsekwencje dla amerykańskiego programu księżycowego Artemis.

New Glenn, rakieta, kosmos, Blue Origin, Jeff Bezos
Rakieta New Glenn zaliczył swój debiut 16 stycznia 2025 r.
Autor. Blue Origin

Zdarzenie miało miejsce w czasie testu statycznego. Siła wybuchu jest porównywana przez ekspertów do małej bomby atomowej. Należąca do właściciela Amazona, Jeffa Bezosa, firma Blue Origin poinformowała na X, że „doświadczyła anomalii”, a wszyscy pracownicy są bezpieczni.

Nagrania, które obiegły media społecznościowe, pokazują nagłą i silną eksplozję, po której rakieta została szybko pochłonięta przez płomienie. Następnie pojawia się znacznej wielkości żółta chmura unoszącą się nad stanowiskiem niczym scena przypominająca apokaliptyczny krajobraz.

Jeff Bezos napisał na platformie X: „To zbyt wcześnie, by znać przyczynę, ale już nad tym pracujemy”.

Reklama

Warto zauważyć, że test statyczny miał przygotować rakietę do czwartego lotu systemu New Glenn, zaplanowanego na 4 czerwca. W ramach misji rakieta miała wynieść na orbitę 49 satelitów internetowej konstelacji Amazon Leo. Ostatni lot rakieta zaliczyła w kwietniu br., natomiast drugi stopień rakiety nie dostarczył satelity AST SpaceMobile na właściwą orbitę. Firma Bezosa kilka dni temu zakończyła dochodzenie w tej sprawie.

New Glenn to dwustopniowa rakieta z możliwością wykorzystania pierwszego segmentu (booster) w kolejnych misjach. Rakieta mierzy ponad 98 metrów i ma być w stanie zabierać ze sobą do 45 ton ładunku na niską orbitę okołoziemską (LEO) oraz do 13,5 tony na geostacjonarną orbitę transferową.

W dolnym segmencie znajduje się siedem silników BE-4 zasilanych mieszanką skroplonego gazu ziemnego (głównie metanu) oraz ciekłego tlenu. Górny stopień natomiast napędza para jednostek BE-3U na ciekły wodór i ciekły tlen.

Reklama

Wpływ na program Artemis

Eksplozja może mieć znacznie szersze konsekwencje niż jedynie opóźnienia komercyjnych startów. New Glenn jest bowiem kluczowym elementem księżycowych planów Blue Origin oraz programu Artemis realizowanego przez NASA. Rakieta ma wynosić lądownik Blue Moon, rozwijany na potrzeby przyszłych załogowych misji księżycowych.

Jeszcze w tym roku Blue Origin planowała wysłać na Księżyc bezzałogowy demonstrator lądownika Blue Moon Mark 1. Kilka dni temu NASA poinformowała również, że to właśnie lądownik Blue Moon dostarczy na powierzchnię Srebrnego Globu dwa nowe pojazdy księżycowe przeznaczone dla astronautów programu, które pomogą w budowie stałej bazy na Księżycu.

Według obecnych założeń co najmniej jeden z tych pojazdów ma znaleźć się na powierzchni Księżyca jeszcze przed misją Artemis IV, która ma doprowadzić do załogowego lądowania w rejonie bieguna południowego pod koniec 2028 r.

Szef NASA Jared Isaacman napisał na X, że „loty kosmiczne nie wybaczają błędów, a opracowanie nowych zdolności w zakresie wynoszenia ciężkich ładunków jest niezwykle trudne”. Zapewnił, że jego agencja wesprze pełne dochodzenie, oceni wpływ na najbliższe misje i przekaże informacje o ewentualnych konsekwencjach dla programu Artemis i planów budowy bazy na Księżycu.

Reklama
Reklama